Poniedziałkowa sesja na GPW zakończyła się 0,14 proc. spadkiem indeksu dużych spółek, który na zamknięciu miał wartość 3197,61 pkt. Strona popytowa może jednak zaliczyć ten dzień do udanych, bowiem WIG20 rozpoczął go od zniżki o 0,9 proc., a później ten spadek powiększył się do prawie 1,8 proc.
To, że wczoraj WIG20 spadł tylko 0,14 proc., jest w głównej mierze zasługą KGHM-u. Akcje tej spółki, odreagowując ostatni miesiąc spadków, wzrosły z poziomu 79,95 zł (-0,12 proc.) na otwarciu do 84 zł (+4,93 proc.) na zamknięciu. Bezpośrednim powodem rosnącego popytu na KGHM, był zwrot na rynku miedzi.
Ceny tego surowca, po porannym spadku o 3 proc. do 11 miesięczne minimum, zawróciły i w czasie, gdy kończyła się wczorajsza sesja na GPW, zyskiwały 1,1 proc. Ostatecznie miedź spadła o 0,6 proc., ale to dziś nie będzie miało większego przełożenia na kurs KGHM. Inwestorzy będą bowiem wierzyć, że wczorajszy zwrot miedzi, może być początkiem silnego odreagowania, po tym jak surowiec ten stracił 24 proc. w ostatnich 5 tygodniach.
Bez wpływu na polskiej spółki paliwowe pozostanie też wczorajsza nieudana próba zwyżki cen ropy, która dziś jest o 2 dolary (3,5 proc.) tańsza, niż wczoraj gdy kończyły się notowania w Warszawie. Inwestorzy mogą liczyć na odbicie i nie będą pozbywali się akcji PKN, MOL czy Lotosu.
Wczoraj wzrosły akcje 119 spółek, 141 spadły, a 25 pozostały bez zmian. Najwięcej zarobili akcjonariusze HTL Strefa (+14,99 proc.), najwięcej stracili natomiast akcjonariusze Elektromontaż-Warszawa (-10,45 proc.).