Kerowany przez ministrów Przemysława Gosiewskiego i Mariusza Błaszczaka zespół w Kancelarii Premiera pracuje nad nowelizacjami ustaw, które mają ułatwić prowadzenie inwestycji finansowanych z funduszy unijnych - poinformowała wczoraj Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego. Według niej, pierwsze rezultaty prac zespołu mogą być znane już w lutym. Do zmian ma dojść m.in. w prawie ochrony środowiska, prawie budowlanym i ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym.
Celem tych nowelizacji będzie przyśpieszenie realizacji projektów infrastrukturalnych finansowanych ze środków, które Polska dostanie z UE w latach 2007-2013 (unijna alokacja na ten okres wynosi ponad 67 mld euro). - Ta perspektywa finansowa jest za krótka, by można było sobie pozwolić na przygotowywanie inwestycji przez trzy-cztery lata - przekonuje G. Gęsicka. Podkreśla, że największe zmiany będą dotyczyły prawa ochrony środowiska. - Trzeba tak zmienić przepisy, by polskie prawo w tym zakresie nie było bardziej restrykcyjne od unijnego - mówi minister.
Rząd chce także zmotywować samorządy do jak najszybszego uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Ich brak jest przyczyną wydłużania się procesu inwestycyjnego, a także powoduje niepewność u inwestorów. Nie wiedzą oni, czy budowa, którą zamierzają teraz zrealizować, będzie zgodna z przyszłym planem zagospodarowania.
Jesienią ub.r. Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju, zaproponował na łamach "Parkietu", że do zajęcia się planami zagospodarowania mogłoby zmusić samorządy odbieranie władzom lokalnym dostępu do środków unijnych.
G. Gęsicka poinformowała również, że zakończył się audyt systemu informatycznego SIMIK (służy on, a raczej miał służyć, do rozliczania wydatków z funduszy unijnych). - Audyt nie był korzystny dla systemu - oceniła minister. Zapowiedziała, że dojdzie do modernizacji systemu (ma ona się zakończyć w II połowie roku), tak by sprostał on swojemu zadaniu. Unia wymaga od Polski, żeby perspektywa finansowa na lata 2007-2013 była rozliczana z wykorzystaniem systemu informatycznego. Brak działającego systemu może spowodować nawet zablokowanie przez UE wypłaty pieniędzy.