Prezydent Rosji Władimir Putin zlikwidował system kontyngentów, który ograniczał eksport diamentów i platyny przez tamtejszych monopolistów tej branży - spółki Alrosa i Norylsk Nikiel.
Kontyngenty przestały obowiązywać od wczoraj, a informację o tej decyzji umieszczono na stronie internetowej Kremla. Nadal limitowany jednak będzie eksport niektórych rzadkich rodzajów diamentów, takich jak tzw. proszek diamentowy, a więc słabo krystalizowanych kamieni używanych w przemyśle, zwłaszcza przy zamówieniach wojskowych.
Norylsk Nikiel, największy na świecie producent platyny i palladu, nie mógł od początku roku eksportować platyny, bo z końcem grudnia wyczerpał przyznany mu wcześniej kontyngent. Państwowe przedsiębiorstwo Alrosa, którego eksport stanowi ponad jedną czwartą światowej sprzedaży diamentów, w ciagu minionych trzech lat dwa razy musiało czekać na przyznanie rocznych kontyngentów eksportowych. Po zniesieniu kontyngentów firmy będą mogły lepiej planować działalność i większy nacisk położą na rozwój. W najbliższych dniach spodziewana jest transakcja Alrosy z amsterdamską firmą Bateman Engineering za 513 mln USD.
Mimo zniesienia systemu kontyngentów eksport Alrosy będzie ściśle kontrolowany. Rzecznik spółki przyznał, że nadal musi ona otrzymywać z ministerstwa gospodarki zezwolenie na każdą wysyłkę diamentów i płacić cło w wysokości 6,5 proc. od każdego kontraktu. Po wejściu Rosji do WTO również te ograniczenia powinny zostać zlikwidowane.
Norylsk Nikiel może teraz wypuścić na rynek nadwyżkę posiadanej platyny, co zdaniem analityków, nie pozostanie bez wpływu na cenę.