Grupa ciepłownicza Praterm zwołała na 7 lutego nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. W porządku obrad znajduje się m.in. uchwała w sprawie emisji obligacji. Na co warszawska spółka potrzebuje pieniądzy? - Jesteśmy na krótkiej liście podmiotów zainteresowanych kupnem przedsiębiorstwa ciepłowniczego z Legnicy. Temat traktujemy poważnie i dlatego zamierzamy zabezpieczyć swoje przyszłe finansowanie. Wartość emisji obligacji może sięgnąć nawet około 200 mln zł, choć ostateczną kwotę trudno dziś oszacować - mówi Edward Kowalewski, prezes Pratermu.

Konkurentami spółki w walce o WPEC Legnica jest fińska grupa Fortum i SFW Energia z Gliwic. - 12 stycznia złożyliśmy naszą poprawioną ofertę do ministerstwa skarbu. Teraz czekamy na dalsze decyzje resortu - dodaje E. Kowalewski. Zdaniem prezesa Pratermu, wartość prywatyzowanej firmy z Legnicy przekroczy prawdopodobnie 100 mln zł.

Warszawska spółka zamierza w tym roku aktywnie startować w kolejnych prywatyzacjach. - Przed nami zmiany właścicielskie w przedsiębiorstwach ciepłowniczych z Łańcuta i Malborka. Dodatkowo spodziewamy się wzmożonej sprzedaży innych spółek komunalnych - wyjaśnia prezes Kowalewski.

Grupa Praterm planowała zarobić na czysto w ubiegłym roku 18,3 mln zł przy 152 mln zł przychodów. - Nie informowaliśmy inwestorów o żadnych zmianach w budżecie, stąd naszą prognozę wciąż uważamy za aktualną. W lutym przedstawimy plan finansowy na bieżący rok - informuje szef spółki. Jego zdaniem, Praterm wykaże dalszy wzrost skonsolidowanej sprzedaży i zysku. Pozytywnie na finanse spółki wpłyną m.in. przychody ze sprzedaży kontraktów terminowych, związanych z uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla.