Teta po przejęciu Pyton Management jeszcze w I kwartale kupi kolejną polską firmę. Do końca roku chce zrealizować maksymalnie trzy transakcje - zapowiedział wiceprezes Wojciech Dobrowolski. Teta prowadzi w tej sprawie rozmowy z firmami polskimi, spółką czeską i wstępne negocjacje na Węgrzech. - Jeżeli chodzi o akwizycje w Polsce, to rozmawiamy z dwiema spółkami. Zakładamy, że zrealizujemy jedną transakcję - poinformował prezes Jerzy Krawczyk. Tetę interesują głównie podmioty tworzące systemy informatyczne do zarządzania klasy ERP. Firma wyjaśniła też, co dzieje się z zapowiadanym przejęciem w Czechach. - Finalizacja tej transakcji mocno się przedłuża, ale ciągle w nią wierzymy. Jest na rynku czeskim kolejny podmiot, z którym rozmawiamy - powiedział Wojciech Dobrowolski.
Przedstawiciele Tety poinformowali, że w tym roku jej zysk może przekroczyć 10 mln zł. Podwyższona we wrześniu prognoza na 2006 rok zakłada uzyskanie 6,4 mln zł zysku netto i 42,7 mln zł przychodów. Zarząd wrocławskiej firmy pozytywnie ocenia sytuację w ubiegłym roku.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, co działo się w ubiegłym roku. Do prognozy finansowej odniesiemy się w lutym, najprawdopodobniej nie będziemy jej weryfikować ani w górę, ani w dół - powiedział Jerzy Krawczyk.
W środę Teta sfinalizowała kupno za 10,8 mln zł 70 proc. udziałów w spółce Pyton Management. Do końca lipca 2008 r. ma być zawarta druga umowa dotycząca przejęcia dalszych 15 proc. udziałów, a do końca lipca 2009 r. - umowa o zakup kolejnych 15 proc.
Pyton Management zajmuje się m.in. projektowaniem i wdrażaniem tzw. systemów zarządzania wiedzą. Zeszły rok spółka zakończyła wynikiem ponad 1,5 mln zł netto, przy rentowności netto 24 proc. (dane wstępne). W ocenie Pyton Management, polski rynek zarządzania wiedzą może mieć wartość od 50 do 120 mln dolarów rocznie.