Nie spełnią się życzenia ministerstwa skarbu, dotyczące negocjacji z holenderskim Eureko o kontrolę nad PZU. Resort ma dość rozmów z Holendrami za pośrednictwem Ernsta Jansena, wiceprezesa Eureko. Mimo to holding zdecydował, że Jansen pozostanie "głównym negocjatorem" w sprawie PZU.

Holenderski koncern poinformował w środę, że od 4 kwietnia Ernst Jansen będzie odpowiadał wyłącznie za inwestycję w PZU. Do tej pory zajmował się całą europejską strategią holenderskiego holdingu. - Ernst Jansen zajmie się m.in. kwestią niezrealizowanej, jak dotąd, umowy o nabycie kolejnych 21 proc., a tym samym przejęcie kontroli nad PZU - oświadczył holding.

Decyzja Eureko na pewno nie pomoże w szybszym rozwiązaniu konfliktu między dwoma głównymi akcjonariuszami PZU. Resort skarbu odnosi się bowiem, delikatnie mówiąc, nieprzychylnie do działalności Ernsta Jansena. - Eureko jest zakładnikiem działań Ernsta Jansena. To nie wróży dobrze rozwiązaniu sprawy - tak skomentowało MSP decyzję Holendrów co do nowego podziału kompetencji.

11 stycznia ministerstwo skarbu wysłało do Marteena Dijkshoorna, prezesa Eureko, pismo, w którym domaga się "ograniczenia wpływu Jansena na kształtowanie stosunków pomiędzy Skarbem Państwa a Eureko".