Michael Buhl, prezes Wiener Boerse, liczy w tym roku na siedem debiutów krajowych spółek. Wartość pierwotnych ofert szacuje na 1,8 mld euro. Austriacka giełda chce również przyciągać spółki z zagranicy. Czy GPW uda się wygrać rywalizację o prymat w regionie z wiedeńskim parkietem?
Silna konkurencja
- Rywal jest poważny - mówi "Parkietowi" Ludwik Sobolewski. - Inne giełdy kopiują nasz pomysł na rozwój, ale mam nadzieję, że uda nam się wygrać z konkurencją.
- Na razie największym rynkiem regionu jest Wiedeń, ale GPW jest w stanie prześcignąć Austriaków - mówił tydzień temu Waldemar Markiewicz z zarządu Izby Domów Maklerskich na konferencji poświęconej perspektywom rozwoju rynku kapitałowego w Europie Środkowo-Wschodniej, którą zorganizowała nasza giełda.
L. Sobolewski spodziewa się, że w Warszawie zadebiutuje w tym roku ponad 60 spółek, więc z grubsza licząc niemal dziesięciokrotnie więcej niż w Wiedniu. Naprawdę dużych ofert, niestety, raczej nie będzie.