Reklama

Giełda w Wiedniu kopiuje Warszawę

Wiedeńska giełda nie odpuszcza rywalizacji o prymat w regionie. Liczy, jak warszawska, na spółki z zagranicy i rynek młodych firm

Publikacja: 29.01.2007 12:53

Michael Buhl, prezes Wiener Boerse, liczy w tym roku na siedem debiutów krajowych spółek. Wartość pierwotnych ofert szacuje na 1,8 mld euro. Austriacka giełda chce również przyciągać spółki z zagranicy. Czy GPW uda się wygrać rywalizację o prymat w regionie z wiedeńskim parkietem?

Silna konkurencja

- Rywal jest poważny - mówi "Parkietowi" Ludwik Sobolewski. - Inne giełdy kopiują nasz pomysł na rozwój, ale mam nadzieję, że uda nam się wygrać z konkurencją.

- Na razie największym rynkiem regionu jest Wiedeń, ale GPW jest w stanie prześcignąć Austriaków - mówił tydzień temu Waldemar Markiewicz z zarządu Izby Domów Maklerskich na konferencji poświęconej perspektywom rozwoju rynku kapitałowego w Europie Środkowo-Wschodniej, którą zorganizowała nasza giełda.

L. Sobolewski spodziewa się, że w Warszawie zadebiutuje w tym roku ponad 60 spółek, więc z grubsza licząc niemal dziesięciokrotnie więcej niż w Wiedniu. Naprawdę dużych ofert, niestety, raczej nie będzie.

Reklama
Reklama

Zagranica kusi

- Będziemy się starać pozyskać spółki, których siedziby znajdują się w Europie Zachodniej, ale działają głównie w Europie Środkowo-Wschodniej - mówi "Parkietowi" Michael Buhl. Na razie nie podaje konkretnej liczby firm, które mogłyby zadebiutować. Prezes liczy też na uruchomienie notowań akcji firm, które już wcześniej weszły na giełdy w innych krajach. - Rozmawiamy z dużymi bankami inwestycyjnymi, organizującymi emisje dla poszukujących kapitału spółek. Negocjacje prowadzimy przede wszystkim w Londynie - podkreśla Beatrix Exinger, rzecznik wiedeńskiej giełdy.

GPW szacuje, że w tym roku pozyska sześciu do ośmiu zagranicznych emitentów. Pierwszą z nich jest austriacki deweloper Warimpex, którego akcjami od dziś będzie można handlować w Warszawie (spółka debiutowała w Wiedniu w piątek).

Z naszych informacji wynika, że na GPW może trafić więcej firm. Będą to spółki m.in. z krajów bałtyckich, Ukrainy oraz Czech. Szanse na pozyskanie kolejnych austriackich przedsiębiorstw na razie trudno ocenić, bo wśród siedmiu debiutantów, o których mówi Wiener Boerse, pięć spółek jest nieznanych, choć jej przedstawiciele zapewniają, że nie opierają swoich oczekiwań na spekulacji.

Największy austriacki koncern budowlany Strabag, który planuje ofertę akcji na maj, raczej nie zdecyduje się na równoległe notowanie w Warszawie. - To mało prawdopodobne - mówi nam nieoficjalnie analityk Raiffeisen Centrobanku, który organizuje emisję.

Szansa na małe spółki

Reklama
Reklama

Austriacka giełda chce pozyskać więcej małych i średnich firm, które będą chciały zebrać z emisji poniżej 50 mln euro, co jest obecnie minimalnym progiem, ale więcej niż 15 mln euro. Żeby osiągnąć ten cel, zamierza stworzyć specjalny segment rynku wzorowany na londyńskim Alternative Investment Market i frankfurckim Entry Standard. Notowane na nim firmy miałyby ograniczone obowiązki informacyjne. Giełda ma nadzieję, że system zacznie działać już w II kwartale tego roku. Ten rynek ma docelowo przyjąć od 50 do 70 firm.

GPW ma podobne plany. Segment nastawiony na małe i średnie przedsiębiorstwa ma zostać uruchomiony do połowy przyszłego roku, więc Wiedeń najprawdopodobniej nas wyprzedzi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama