Poprzedni rok, wbrew nadziejom osób związanych z branżą nowych technologii, nie przyniósł większych zmian. Sektor IT rozwijał się, podobnie jak w poprzednich latach, w ponad 10-proc. tempie. Specjaliści z firmy badawczej PMR w raporcie "Rynek IT w Polsce 2006-2008" przewidywali, że dynamika wzrostu w 2006 r. - w porównaniu z 2005 r. - wyniosła 13 proc., a wartość całego rynku IT w ubiegłym roku wzrosła do 20,1 mld zł. Nie wiadomo jeszcze, czy przewidywania okazały się trafne. Jest spore ryzyko, że rynek rozwijał się jednak nieco wolniej. Powodem był zastój, jeżeli chodzi o zamówienia publiczne.
Zawiódł sektor publiczny
Klienci z sektora administracji publicznej oraz przedsiębiorstwa kontrolowane przez Skarb Państwa wydają na IT ok. 3 mld zł rocznie (według danych PMR). Stanowi to blisko 20 proc. łącznych wydatków na inwestycje technologiczne w Polsce. Branża IT spodziewała się, że w 2006 r. sektor publiczny bardzo wyraźnie zwiększy nakłady na systemy informatyczne i sprzęt komputerowy. Tak się jednak nie stało i szereg firm w związku z tym musiało rewidować swoje prognozy finansowe na ubiegły rok.
Teraz będzie lepiej
2007 rok, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, ma przynieść zmianę tej niekorzystnej sytuacji. Wydaje się, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Do Polski szerokim strumieniem płyną pieniądze unijne, które w dużej części mają finansować inwestycje technologiczne. Nasz kraj byłby wielkim przegranym, gdyby nie potrafił wykorzystać tej rzeki pieniędzy. W grudniu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przedstawiło harmonogram planowanych inwestycji technologicznych na lata 2007-2010. Oprócz doskonale znanych rynkowi wielkich wdrożeń typu budowany już system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) na liście są również m. in.: system PESEL-2 (za 166 mln zł), e-Podatki (175 mln zł) czy system e-Deklaracje, który umożliwi rozliczanie się firm ze zobowiązań podatkowych przez internet (152 mln zł). Lista planowanych projektów, zaprezentowana pod koniec ubiegłego roku przez resort, liczy kilkadziesiąt pozycji. Gdyby choć część przetargów udało się rozstrzygnąć w bieżącym roku, firmy informatyczne nie mogłyby narzekać na brak zleceń.