To, że Netmedia zamierzają odkupić pakiet udziałów w Polish Travel Quo Vadis od Jolanty Pszczoły, chyba nie zaskoczyła dwóch pozostałych udziałowców turystycznej firmy. Jak nam powiedział jeden z nich, dostawali już wcześniej takie sygnały, a "Jola zdecydowała, że czas na emeryturę". Czy skorzystają z prawa pierwokupu i zablokują transakcję partnerki w biznesie z Netmediami, należącymi w części do jej syna? Dariusz Litwiński, członek zarządu PTQV, ma podjąć decyzję nie wcześniej niż za tydzień. Twierdzi, że będzie ona zależała od tego, jakie plany ma wobec PTQV nowy inwestor. Ale nie tylko. Z rozmowy z nim wynika, że cena za udziały PTQV jest "dość wygórowana". To dziwne stwierdzenie w ustach właściciela może wskazywać, że on sam nie będzie w stanie dużo zaproponować. Z drugiej strony D. Litwiński jest zdania, że "PTQV ma jednak duże potencjalne możliwości wzrostu wartości, na co zapewne liczą Netmedia". Drugi udziałowiec PTQV też nie podjął jeszcze decyzji.

Netmedia mają zapłacić J. Pszczole za udziały gotówką i własnymi papierami. "Nigdy nie byłem zainteresowany nabyciem udziałów Netmediów ani za gotówkź, ani za udziały PTQV. Mogź powiedzieć tylko tyle, że w przeszłości toczyły siź negocjacje, w których rozważaliśmy kilka wariantów" - brzmiała odpowiedę D. Litwińskiego, gdy go pytaliśmy, czy też rozważyłby zamianź swoich udziałów na akcje Netmediów. Gdy otrzyma taką ofertź zastanowi siź. Czy współpraca Netmediów i PTQV w kontekście doniesienia do KNF jest nadal możliwa i co dalej bździe? To podobno dobre pytanie.