Chavez funduje bilety autobusowe biednym londyńczykom
Prezydent Wenezueli Hugo Chavez zdobył nowe punkty w kolejnej kampanii globalnej dyplomacji naftowej. Oto burmistrz Londynu Ken Livingstone ogłosił, że miliony wenezuelskich petrodolarów sfinansują wprowadzenie 50-proc. ulg na bilety autobusowe dla najbiedniejszych mieszkańców brytyjskiej stolicy. Wstępną umowę zawarto na rok i przewiduje ona, że firma Petroleos de Venezuela Europa,
europejski oddział państwowej spółki naftowej PdVSA, wyda 32 mln USD na subsydiowanie przejazdów autobusowych tych mieszkańców Londynu, którzy otrzymują zasiłki dla osób o niskich dochodach.
Około 250 tysięcy londyńczyków, w tym rodzice samotnie wychowujący dzieci, osoby chore i kalekie, ale nie większość innych bezrobotnych, skorzysta z pomocy socjalistycznego wenezuelskiego prezydenta, który po raz pierwszy złożył tę propozycję w czasie
zeszłorocznej wizyty w Wielkiej Brytanii. Oczarował wtedy brytyjską lewicę, ale zrezygnował ze spotkania z ówczesnym premierem Tonym Blairem. W zamian Londyn otwiera biuro w stolicy Wenezueli
Caracas, które będzie szkoliło tamtejszych urzędników w technikach kierowania ruchem ulicznym i planowania urbanistycznego. Przedstawiciele burmistrza przyznali, że koszt tego przedsięwzięcia jest bez porównania mniejszy od darowizny Chaveza.