Reklama

Kontrola w towarzystwie najwcześniej po wyborach

Publikacja: 07.09.2007 08:42

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Skarbu Państwa posłowie domagali się kolejnego audytu w PZU, który miałby sprawdzić sytuację w firmie po opuszczeniu jej przez Jaromira Netzla, byłego prezesa. Jednak z realizacją tego pomysłu może być krucho, bo tzw. dezyderat komisji nie ma dla Ministerstwa Skarbu Państwa mocy wiążącej, a dodatkowo dziś prawdopodobnie dojdzie do samorozwiązania Sejmu, co również opóźni cały proces. Platforma Obywatelska zapowiada jednak, że jeśli będzie miała coś do powiedzenia w nowym rozdaniu, doprowadzi do audytu.

- Myślę, że jeśli szef MSP chce wyjść z twarzą z wcześniejszego bezwarunkowego popierania Jaromira Netzla, powinien zgodzić się na taką kontrolę - mówi Aleksander Grad z Platformy Obywatelskiej, przewodniczący Komisji Skarbu Państwa. - Powinna ona odbyć się dla dobra samego szefa MSP, zwłaszcza w kontekście licznych doniesień na temat nieprawidłowości, jakie miały miejsce w PZU - dodał.

Według niego, audyt jest także w interesie nowej prezes spółki, Agaty Rowińskiej, dla której byłby to swoisty bilans otwarcia.

Grad podkreślił, że posłowie otrzymali zapewnienie prezes PZU o tym, że raport z kontroli, jaką niedawno przeprowadzał zewnętrzny audytor w spółce w związku z doniesieniami o nieprawidłowościach, będzie udostępniony posłom komisji. Choć jego zdaniem najlepiej byłoby, gdyby taki dokument powstał już pod nieobecność Netzla.

Nie wiadomo, czy posłowie zapoznają się z wynikami kontroli jeszcze w tej kadencji parlamentu, choć, jak zapewnił Grad, będzie on zwoływał posiedzenia komisji także po samorozwiązaniu Sejmu, by jak sie wyraził, "była zachowana elementarna kontrola nad działaniami MSP".

Reklama
Reklama

- Głosowaliśmy przeciw audytowi, bo wystarczyła nam informacja ministra Szałamachy o tym, że MSP ma wystarczającą kontrolę nad PZU i dodatkowe sprawdzanie nie jest potrzebne - powiedział Adam Hofman z Prawa i Sprawiedliwości, poseł Komisji Skarbu Państwa. - Poza tym uważamy, że Jaromir Netzel nie był zły jako prezes, okazał się jedynie złym człowiekiem - dodał. Jego zdaniem, wniosek Komisji o kontrolę jest bez znaczenia. - To głos wołającego na puszczy. Nie ma on kompletnie żadnej mocy wiążącej. Szkoda czasu na przegłosowywanie tego typu pomysłów - podkreślił Hofman.

- Odpowiedź na dezyderat będzie udzielona po jego oficjalnym wpłynięciu do MSP. Do tego czasu rozważania są przedwczesne - ucina krótko Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu państwa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama