"Rynek był ostatnio mocno wykupiony i spodziewaliśmy się korekty tej korekty wzrostowej, która nastąpiła w połowie sierpnia. W środę działał jeszcze poziom oporu 3.650 pkt na WIG20, ale dziś mamy drugi z rzędu dzień spadków"- powiedział Tomasz Leśniewski, analityk DM BZ WBK.
Amerykański Departament Pracy poinformował w piątek, że liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym spadła o 4 tys. wobec prognozowanego wzrostu o 110 tys. Gwałtowny spadek nowych miejsc pracy związany jest z pogorszeniem się sytuacji na rynku nieruchomości, co spowodowało spadek zatrudnienia o 22 tys. w sektorze budowlanym i o 46 tys. w sektorze wytwórczym.
Słabe dane z rynku pracy w USA wywołały w piątek wyprzedaż akcji na europejskich giełdach, w tym też na GPW. Jednoprocentowe zniżki zaliczyły giełdy w Paryżu i Frankfurcie, a WIG 20 stracił prawie 2%.
Do poprawy nastrojów nie przyczynił się także Alan Greenspan, były szef Rezerwy Federalnej USA, który powiedział, że obecna sytuacja w Stanach jest w wielu aspektach podobna do tej, która poprzedziła kryzys w roku 1987 i 1998 roku.
"Jeszcze nie zakończyliśmy korekty w dół. Nie zakładam powtórki sytuacji z połowy sierpnia, ale myślę, że początek przyszłego tygodnia przyniesie może dwie sesje spadkowe, a później rynek będzie starał się powrócić do wzrostów. Wrzesień będzie całkiem przyzwoity na GPW" - uważa Leśniewski.