Czy Wielkiej Brytanii grozi taki kryzys jak na rynku hipotecznym w USA? Jest pierwsza ofiara, gdyż z ochrony sądowej musiała skorzystać firma Victoria Mortgages, udzielająca ryzykownych kredytów. Coraz więcej Brytyjczyków szuka porady, gdyż mają problemy ze spłatą zobowiązań. Rośnie liczba bankructw. Wartość zaciągniętych kredytów konsumenckich i hipotecznych osiągnęła rekordowy poziom i jest wyższa od prognozowanego na ten rok produktu krajowego brutto.
W ubiegłym roku do Citizen Advice (poradniczej organizacji charytatywnej) zgłosiło się 1,7 miliona osób, 20 proc. więcej niż rok wcześniej, a każdego roboczego dnia załatwiano 6600 spraw. Liczba pytań dotyczących bankructw w 2006 roku zwiększyła się o 50 proc. W 2005 r. odnotowano 25 tys. przypadków niewypłacalności, w ubiegłym zaś już 107 tys.
Dziesięć lat boomu
Rosnące problemy ze spłatą pożyczek to rezultat dziesięcioletniego boomu kredytowego, kiedy banki i inne instytucje finansowe prześcigały się w oferowaniu atrakcyjnych pożyczek konsumenckich i hipotecznych, przymykając oko na wypłacalność klientów. W przypadku zabezpieczonych kredytów hipotecznych liczba klientów mających trudności ze spłatą w 2006 r. zwiększyła się o 11 proc.
W tym roku z pewnością będzie jeszcze gorzej, gdyż zadłużenie Brytyjczyków bije rekordy. Firma konsultingowa Grant Thornton szacuje, że ich zobowiązania wynoszą 1,345 biliona funtów (2,69 biliona dolarów) i przewyższają prognozowaną na ten rok wartość produktu krajowego brutto.