Indeksy nowojorskie wtorkowe
sesje zaczęły od zwyżek notowań. Frederick Mishkin, członek zarządu Rezerwy Federalnej, powtórzył słowa Bena Bernanke, szefa Fedu, że bank centralny USA, kiedy zajdzie potrzeba, podejmie działania ograniczające wpływ załamania na rynku nieruchomości na całą gospodarkę. Wcześniej Janet Yellen, szefowa oddziału Fedu w San Francisco, mówiła o rosnącym zagrożeniu dla wydatków konsumenckich. Oba wystąpienia zwiększyły przekonanie wielu inwestorów giełdowych, że 18 września Federalny Komitet Otwartego Rynku (organ Fedu) obniży główną stopę procentową, czyli koszty funduszy federalnych, które banki komercyjne pożyczają sobie nawzajem. Giełdowi gracze zarabiali na zwyżce notowań firmy McDonald?s, która w minionym miesiącu miała lepszą sprzedaż niż prognozowali analitycy. Powodzenie miały też akcje General Motors, gdyż gigant z Detroit zapewnił, że nie musi stosować zbyt wielu zachęt, by przekonać klientów do zakupu jego aut. W czołówce firm rosnących (ponad 5 proc.) była też Western Digital Corp., drugi na świecie producent napędu twardych dysków. To zasługa dobrych prognoz wyników finansowych. Indeksy rosły, mimo złych
informacji z rynku nieruchomości. National Association of Realtors (organizacja pośredników i zarządzających nieruchomościami) prognozuje, że sytuacja pogorszy się z powodu ostrzejszych standardów udzielania kredytów na zakup domów. W tym roku sprzedaż na rynku wtórnym prawdopodobnie zmniejszy się o 8,6 proc., do 5,92 miliona. Miesiąc temu NAR przewidywała 6,8-proc. spadek. Countrywide Financial, największy gracz na rynku kredytów hipotecznych w USA, traciła wczoraj prawie
5 proc., a spadek kursu akcji od początku roku wynosił 60 proc.
W Europie na plusie były wszystkie wskaźniki dojrzałych rynków. Pod koniec sesji, kiedy Dow Jones Industrial Average i spółka notowały ok. procentowe zwyżki, na naszym kontynencie (Dow Jones Stoxx600) było dużo lepiej. Wyróżniały się takie