W środę złoty umacniał się od początku notowań. O godzinie 10:21 za dolara trzeba było zapłacić 2,7218 zł, natomiast za euro 3,7701 zł. To odpowiednio 0,4 i 0,3 grosza mniej niż wczoraj pod koniec dnia.
Utrzymująca się dziś presja na wzrost EUR/USD, przy braku zdecydowanie negatywnych doniesień z rynków kapitałowych zapewniła przewagę złotemu do końca notowań.
Dolar tracił na wartości względem euro już szósty dzień z rzędu, co jest jego najdłuższą passą spadkową od kwietnia.
Dalsze osłabienie dolara na fali oczekiwań obniżek stóp procentowych w USA w przyszłym tygodniu, powoduje, że złoty ma szansę na dalsze umocnienie.
W środę Narodowy Bank Polski opublikował dane o lipcowym saldzie na rachunku obrotów bieżących. Deficyt obrotów bieżących Polski wyniósł 1,3 mld w lipcu euro wobec 1,182 mld EUR w czerwcu. Prognozowany wcześniej poziom to 1,04 mld euro.