Reklama

Projekt nowej polityki energetycznej dla Polski

Rząd ustalanie priorytetów dla energetyki do 2030 roku zaczyna od krytyki poprzedników

Publikacja: 14.09.2007 08:59

Krytyka poprzedników, podkreślenie własnych osiągnięć i dość ogólne plany na przyszłość - to elementy przygotowanego przez resort gospodarki projektu "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku". Dokument ten został opublikowany w środę na stronach internetowych ministerstwa. Dało ono zainteresowanym podmiotom miesiąc na zgłaszanie uwag.

Od czego zaczyna się plany

Podsumowanie działań rządów z ostatnich trzech lat resort gospodarki zaczyna od skrytykowania "Polityki energetycznej Polski do 2025 roku" (to po przedniczka obecnego projektu, przygotowana za rządu Marka Belki). - Dokument ignorował zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego ze strony zewnętrznego otoczenia politycznego i sektorowego, pomimo pojawienia się czytelnych sygnałów - czytamy w nowym projekcie. Pojawiają się też zarzuty, takie jak zaniechanie dostosowania poszczególnych podsektorów energetyki do unijnych wymogów, odkładanie reform na później i usprawiedliwianie niepowodzeń "przewagą realiów nad intencjami". W związku z tym MG stwierdza, że polityki energetycznej prowadzonej przez PiS w żaden sposób nie dało się pogodzić z zatwierdzoną przez wcześniejszy rząd strategią.

Strategia czy lista osiągnięć

Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki wymieniają długą listę podjętych za swojej kadencji działań: w ramach polityki energetycznej wdrożono lub chociaż przygotowano ważne dla sektora przepisy, przygotowano do wdrożenia system obrotu certyfikatami pochodzenia energii z kogeneracji (łącznej produkcji ciepła i energii), rozpoczęto wstępne uzgodnienia w zakresie możliwości realizacji w Polsce projektu budowy elektrowni jądrowej. Rząd wspierał PGNiG w projektach dywersyfikacyjnych, a zdolności przerobowe polskich rafinerii wzrosły. Resort gospodarki przyznaje, że zasad poboru akcyzy na energię elektryczną nie dostosowano do wymagań UE.

Reklama
Reklama

Budujemy trzy bloki

Podsektor wytwarzania energii elektrycznej przystąpił do budowy trzech dużych bloków wytwórczych o łącznej mocy 1 757 MW - podkreśla ministerstwo. To dużo czy mało? Jak zauważają sami autorzy projektu - w ciągu 20 lat Polska powinna wybudować ok. 30 GW nowych mocy (prawie tyle, ile ma obecnie). Aby sprostać temu zadaniu, nowe moce wytwórcze mysiałyby powstawać co najmniej dwa razy szybciej. Czy rządowa strategia może nas do tego przybliżyć? Trudno powiedzieć. Pomoc rządu przy nowych inwestycjach ma polegać przede wszystkim na "wsparciu politycznym". Dopiero później jest mowa o usuwaniu barier prawnych czy udzielaniu wsparcia ze środków unijnych.

W projekcie polityki energetycznej możemy też przeczytać, że rząd rozważył wszystkie za i przeciw i jako priorytet uznał budowę elektrowni atomowej w Polsce. Z czego wynika fakt, że bardzo potrzebujemy mocy wytwórczych? Po pierwsze, dużą część bloków, którymi dysponuje nasz kraj, trzeba będzie z czasem wyłączyć i zastąpić nowymi. Po drugie - jak prognozuje MG - do 2030 roku popyt na energię elektryczną wzrośnie prawie dwukrotnie. A co z jej cenami? Tego w planach rządu niestety nie znajdziemy. Możemy dowiedzieć się, że ceny mają być "rozsądne" i "najefektywniejsze kosztowo".

Siedziba Ministerstwa Gospodarki: mimo zbliżających się wyborów i zamieszania związanego z odwołaniem i przywróceniem szefa resortu, prace nad planami na przyszłość trwają.

FOT. W. Wasyluk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama