Krytyka poprzedników, podkreślenie własnych osiągnięć i dość ogólne plany na przyszłość - to elementy przygotowanego przez resort gospodarki projektu "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku". Dokument ten został opublikowany w środę na stronach internetowych ministerstwa. Dało ono zainteresowanym podmiotom miesiąc na zgłaszanie uwag.
Od czego zaczyna się plany
Podsumowanie działań rządów z ostatnich trzech lat resort gospodarki zaczyna od skrytykowania "Polityki energetycznej Polski do 2025 roku" (to po przedniczka obecnego projektu, przygotowana za rządu Marka Belki). - Dokument ignorował zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego ze strony zewnętrznego otoczenia politycznego i sektorowego, pomimo pojawienia się czytelnych sygnałów - czytamy w nowym projekcie. Pojawiają się też zarzuty, takie jak zaniechanie dostosowania poszczególnych podsektorów energetyki do unijnych wymogów, odkładanie reform na później i usprawiedliwianie niepowodzeń "przewagą realiów nad intencjami". W związku z tym MG stwierdza, że polityki energetycznej prowadzonej przez PiS w żaden sposób nie dało się pogodzić z zatwierdzoną przez wcześniejszy rząd strategią.
Strategia czy lista osiągnięć
Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki wymieniają długą listę podjętych za swojej kadencji działań: w ramach polityki energetycznej wdrożono lub chociaż przygotowano ważne dla sektora przepisy, przygotowano do wdrożenia system obrotu certyfikatami pochodzenia energii z kogeneracji (łącznej produkcji ciepła i energii), rozpoczęto wstępne uzgodnienia w zakresie możliwości realizacji w Polsce projektu budowy elektrowni jądrowej. Rząd wspierał PGNiG w projektach dywersyfikacyjnych, a zdolności przerobowe polskich rafinerii wzrosły. Resort gospodarki przyznaje, że zasad poboru akcyzy na energię elektryczną nie dostosowano do wymagań UE.