"Od kilku dni mamy małe obroty - dziś to zaledwie nieco ponad 1,2 mld zł. W przypadku spadków taka sytuacja może cieszyć, bo daje nadzieję, że inwestorzy nie chcą pozbywać się walorów" - uważa Jarosław Ołdakowski, makler CDM Pekao SA.
Piątkowe zamknięcie indeksów na minusach to jednak przede wszystkim pokłosie spadków indeksów w Stanach Zjednoczonych, będących rezultatem słabych danych makroekonomicznych.
Zdaniem maklera sytuację na warszawskiej giełdzie w kolejnych dniach będą kształtować zachowania zachodnich rynków.
"Wciąż jesteśmy skorelowani z rynkami zagranicznymi, szczególnie z USA. Stamtąd też należy oczekiwać impulsów dla dalszego rozwoju sytuacji na GPW"- uważa Ołdakowski.
W piątek WIG20 stracił 0,62% wobec zamknięcia sesji w czwartek i wyniósł 3.612,81 pkt., zaś WIG spadł o 0,57% do 60.071,34 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,22 mld zł. (ISB)