Po wyborach dwa lata temu "branża" analityków makroekonomicznych okazała się kuźnią kadr dla administracji. Szczególnie chętnie korzystało z niej Ministerstwo Finansów. Z komórek analitycznych banków przyszły trzy osoby i zostały wiceministrami (jedna była też szefem resortu).

Teraz wśród ekonomistów bankowych mamy kolejną falę zmian - choć w większości nie są to transfery do sektora publicznego. Analitycy makro z krajowych banków, którzy nadal chcą pracować w dotychczasowym zawodzie, znajdują pracę w NBP, w bankach inwestycyjnych w Londynie. Są jednak i tacy, którzy korzystają z dobrej koniunktury w finansach i przechodzą do sektora private equity czy na inne stanowiska w innych bankach.