Financial Times
18 września 2007
Moody?s mówi o reformie
Moody?s Investors Service stara się udoskonalić sposób oceny
złożonych instrumentów finansowych i twierdzi, że agencje ratingowe nie zdołały ostrzec inwestorów przed ryzykiem związanym z takimi produktami. Agencja analizuje możliwość ostrzegania inwestorów nie tylko przed niebezpieczeństwem niewypłacalności, ale także ryzykiem związanym z płynnością i wartością rynkową. - Jednym z zagadnień, jakie dyskutujemy z nadzorem, jest możliwość stworzenia narzędzi do rozwiązywania tego rodzaju problemów - powiedział Brian Clarkson, prezes i główny menedżer operacyjny Moody?s. - Nagły zanik płynności z powodu braku przejrzystości jest obecnie największym problemem na rynku - dodaje szef Moody?s. Taka zmiana, o której mówią także konkurencyjne firmy Standard & Poor?s i Fitch, byłaby znacząca w branży, która dotąd koncentrowała się na mierzeniu tak zwanego "ryzyka kredytowego", czyli możliwości, że emitent nie wykupi obligacji. Dyskusje o reformach są reakcją agencji ratingowych na krytykę ze strony nadzoru i inwestorów, że w porę nie ostrzegły przed potencjalnym ryzykiem złożonych produktów finansowych. Wielu inwestorów doznało szoku, kiedy zorientowali się, że wartość niektórych produktów spadła mimo wysokich ocen.