Można dyskutować z tym, czy cięcie stóp w USA faktycznie zatrzyma nakręcającą się spiralę negatywnych zjawisk gospodarczych, i czy ryzyko recesji zostało definitywnie oddalone, ale nie można przejść obojętnie wokół faktów. Tymi faktami są sygnały kupna, jakie pojawiły się lub mogą się lada chwila pojawić na wykresach wielu spółek. Analiza techniczna zaczyna dawać wyraźne wskazówki, że rynek przestał obawiać się czarnego scenariusza i "wychodzi na prostą". W tej sytuacji mało rozsądne byłoby kurczowe trzymanie się wizji jeszcze jednej fali spadkowej.
Aby potwierdzić te słowa, wystarczy rzucić okiem choćby na wykresy notowań dużych banków. Weźmy choćby PKO BP. Szeroka luka hossy na wczorajszym otwarciu (55,15 zł) była równoznaczna z przebiciem kluczowego poziomu oporu, jakim był podwójny szczyt z 29 sierpnia i 4 września (53,8 zł). Równie optymistyczny sygnał płynie z wykresu np. Pekao. Kurs tego banku "roztrzaskał" barierę w postaci szczytu z końca sierpnia (244,5 zł). Co ciekawe, wczorajszy skok był tak silny, że praktycznie za jednym zamachem doprowadził do zrealizowania całego potencjału wzrostowego wynikającego z formacji podwójnego dna, której zwieńczeniem był wspomniany opór na wysokości 244,5 zł. Oczywiście był to minimalny potencjał zwyżkowy, a poza krótkoterminowym wykupieniem, analiza techniczna nie daje podstaw, by wykluczać powrót notowań do tegorocznego szczytu (271,7 zł).
Słabiej przedstawia się na razie sytuacja na szerokim rynku, co jest prostą konsekwencją tego, że u źródła wczorajszej euforii leżały wydarzenia na giełdach zagranicznych, a te z reguły bardziej wpływają na notowania dużych spółek. Ani na wykresie mWIG40, ani sWIG80 nie pojawiły się wczoraj wiarygodne sygnały rozpoczęcia trendu wzrostowego. Indeks mWIG40 musiałby zyskać jeszcze 2,9 proc., by dotrzeć do poziomu oporu wynikającego ze szczytu z początku września (4837 pkt). Dopóki to nie nastąpi, nie można mówić o powrocie hossy na rynek średnich i małych spółek. Do tego czasu szanse na trwałą poprawę nastrojów pozostają równe ryzyku powrotu do sierpniowego dołka (4285 pkt).
PARKIET