Najbliższe miesiące mogą być szczególnie ważne dla przyszłości Mostostalu Export. Spółka przygotowuje się do wdrożenia strategii na lata 2008-2010. W tym celu planuje podwyższenie kapitału i pozyskanie inwestora branżowego lub finansowego.
Strategia gotowa
do końca roku
Zmiany w giełdowej spółce są konieczne. - Rynek budowlany ciągle się zmienia. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jakiej wielkości podmiotem chcemy być. Uważam, że przy odpowiednim zastrzyku kapitału i bliskiej współpracy z partnerem branżowym możemy zwiększyć skalę działania - mówi Michał Skipietrow, prezes spółki. Potwierdził, że rozmowy z potencjalnymi inwestorami się toczą. Nie zdradził, z kim. O tym, że firma szuka inwestora, prezes mówił już wiosną, a konkretów nadal nie ma. - Teraz w grze jest około 8 podmiotów. Niebawem przystąpimy do kolejnej fazy negocjacji. Możliwe są zarówno powiązania kapitałowe, jak i utworzenie spółki joint venture - dodaje prezes. Jego zdaniem, ewentualny inwestor, także finansowy, mógłby objąć do 30 proc. kapitału. Z kolei wartość oferty dla dotychczasowych akcjonariuszy zarząd szacuje w przedziale 60-80 mln zł. - Jesteśmy otwarci na różne warianty. Ostateczne decyzje powinny zapaść do końca roku - informuje prezes. M. Skipietrow podtrzymuje, że największym atutem spółki są kontakty na Wschodzie.
Inwestorzy dosyć spokojnie zareagowali na doniesienia z konferencji. Wczoraj akcje Mostostalu Export kosztowały, po spadku o 1,2 proc., 9,25 zł. Kapitalizacja przedsiębiorstwa wyniosła 412 mln zł. - Zgodnie z praktyką przyszły inwestor będzie prawdopodobnie kupował nasze akcje po cenie niższej od rynkowej - odpowiada prezes Skipietrow na pytanie, czy bieżąca wycena firmy jest punktem wyjścia do negocjacji.