Wczoraj światło dzienne ujrzały sierpniowe dane o sprzedaży nowych domów w USA. Rynek oczekiwał, że sprzedaż spadnie o 4,6 proc. miesiąc do miesiąca i 17,7 proc. rok do roku, tymczasem w sierpniu spadła aż o 8,3 proc. w relacji miesiąc do miesiąca do 795 tys., co jest najniższym wynikiem od czerwca 2000 roku. W relacji rocznej spadek wyniósł
21,2 proc., co może nie robiło dużego wrażenia, ale dwudziesty pierwszy kolejny miesiąc spadku dynamiki sprzedaży już tak. Gwałtowne zmniejszenie liczby transakcji
na rynku pierwotnym to niejedyny niepokojący sygnał dla amerykańskiej gospodarki. Prawdziwie fatalny obraz sytuacji wyłania się dopiero z analizy mediany cen sprzedaży. W sierpniu zmniejszyła się ona do 225,7 tys. dol., czyli o 8,3 proc. w stosunku do lipca, co było największym spadkiem od września 1981 roku.
W relacji rocznej spadek mediany cen wyniósł 7,5 proc. Jest to największa zniżka od grudnia 1970 roku,
gdy zanotowano spadek o ponad