- Kiedy poznamy wyniki wyborów, zwrócę się do PiS, LiD, a w szczególności do PSL, trzech głównych obok PO ugrupowań, by spotkać się i porozmawiać o warunkach budowy wielkiej koalicji - oświadczył wczoraj lider Platformy Donald Tusk. W podobnym, ugodowym tonie wyrażał się wczoraj wiceprezes PiS i minister kultury Kazimierz Ujazdowski. - PiS potrzebuje zgody z Platformą. Bez tej zgody nie będzie silnego, mocnego i parlamentarnego rządu - stwierdził.
Politycy od kilku dni zabiegają o głosy na spotkaniu z wyborcami. PO ogłosiła m.in. program reformy służby zdrowia, zakładający podział Narodowego Funduszu Zdrowia na kilka konkurencyjnych wobec siebie podmiotów oraz dopuszczenie firm ubezpieczeniowych do rynku usług medycznych. Partia planuje także zwolnienie z PIT i składki rentowej rozpoczynających działalność gospodarczą przez trzy lata oraz abolicję podatkową dla pracujących w Wielkiej Brytanii w latach 2004-2006 (wszystko w ramach programu dla emigrantów "Powrót do domu").
Własną strategię ("10 x 10") ogłosiło także PSL. Ludowcy proponują m.in. wysokie ulgi podatkowe przy podnoszeniu kwalifikacji oraz budowę systemu wsparcia finansowego dla młodych firm. Swój program prezentował także blok LiD ("100 konkretów"). Zakłada on m.in. wyższe odpisy podatkowe na edukację i kulturę oraz ograniczenie koncesji.
Wczoraj politycy zostali odpytani ze swoich planów przez Business Centre Club. Partie zgodziły się na reformę Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (podwyższenie składek od najbogatszych rolników) oraz na obniżkę stawek PIT do 15 i 28 proc. PO jest nawet za liniowym PIT 15 proc. (myśli też o dalszej obniżce CIT do 10 proc.). PSL i LiD proponują szybszą amortyzację - aby firmy mogły odpisać od podatku 100 proc. kosztów inwestycji już w pierwszym roku.
Niewiele nowego wniosła telewizyjna debata Jarosław Kaczyński - Aleksander Kwaśniewski. Politycy spierali się głównie na temat reformy służby zdrowia oraz dalszego obniżenia podatków.