- Spotkaliśmy się z odbiorcami przejętej przez nas w październiku szwedzkiej spółki HaeMedic. Są bardzo zadowoleni, że kupił ją silny partner. Okazało się, że firma ta nigdy nie mogła dogonić rynku, choć pracowała na pełnych mocach - mówi Wojciech Wyszogrodzki, dyrektor generalny HTL-Strefy, producenta nakłuwaczy bezpiecznych i lancetów personalnych.

- Klienci zamierzają zwiększać zamówienia, dlatego HaeMedic wymaga doinwestowania. Na nowe maszyny i urządzenia pozwalające zwiększyć moce o 35-40 proc. wydamy 2 mln euro (7,2 mln zł - przyp. red.) - dodaje. Oznacza to, że nowo kupiona spółka sprzeda w przyszłym roku więcej nakłuwaczy, niż szacowano. Inwestycje nie ominą też HTL-Strefy. Wyniosą około 20 mln zł. - Zwrócą się bardzo szybko, bo w ciągu 2,5 roku - twierdzi W. Wyszogrodzki. W tym roku na maszyny i uruchomienie własnej szlifierni igieł HTL-Strefa wydała 36,5 mln zł.

- Spodziewamy się zawarcia w styczniu dużego kontraktu na sprzedaż lancetów personalnych. Jego szacunkowa wartość to około 7 mln euro (25,2 mln zł - przyp. red.) rocznie. Jeśli go podpiszemy, udział przychodów HTL-Strefy rozliczanych w euro przekroczy 50 proc. - mówi Wyszogrodzki. Obecnie jest to około 40 proc.