Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej niejednokrotnie zapowiadali, i to nie tylko podczas ostatniej kampanii wyborczej, że chcą całkowicie odpolitycznić obsadzanie stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Na szczęście ostatnie wypowiedzi ministra Aleksandra Grada potwierdzają, że w planach zwycięskiego ugrupowania nic się nie zmieniło. Na razie jednak są to tylko słowa. Na czyny przyjdzie nam jeszcze trochę - choć po deklaracjach szefa MSP wydaje się, że nie bardzo długo - poczekać.

Upolitycznienie przy obsadzaniu "swoimi" stanowisk w spółkach MSP i przeróżnych państwowych agencjach za czasów rządów PiS sięgnęło chyba zenitu. Ale powiedzmy sobie szczerze: również Platforma nie jest niewinną dziewicą i w przeszłości, będąc u władzy, też już nieraz nagrzeszyła. Tym bardziej więc jej sposób wyłaniania władz w kontrolowanych przez rząd spółkach będzie bacznie obserwowany. Każdy najmniejszy nawet błąd w tej dziedzinie może mieć kolosalne skutki. Szczególnie że do obsadzenia są setki foteli.

Mam jednak nadzieję, że będzie to ostatnia ekipa rządowa, dla której ta sprawa będzie miała aż tak wielkie znaczenie. Sprywatyzowanie większości nadal państwowych spółek zakończy problem. A przypomnijmy, że Platforma szła do wyborczego zwycięstwa również z hasłem prywatyzacji, wypisanym wielkimi literami na sztandarach.

Źyczyłbym sobie, żeby kolejny gabinet (a nie wiem, czy będzie w nim jeszcze minister Skarbu Państwa) musiał w drodze konkursów obsadzać stanowiska w zarządach kilku lub najwyżej kilkunastu firm.