Reklama

Nadzór bankowy powinien być w KNF

Podejmując ewentualną decyzję o zmianie raz przyjętego kierunku integrowania nadzoru, trzeba byłoby się liczyć z kosztami utraty zaufania do polskiego rynku finansowego

Publikacja: 06.12.2007 08:37

Przesłanki merytoryczne przemawiają za integracją GINB i KNF w zaplanowanym terminie, czyli 1 stycznia 2008 r. Jednak ostatnio do dyskusji o nadzorze bankowym włączył się prezydent RP, który wniósł do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym. Projekt jest tożsamy z zaproponowanym w sierpniu br. projektem rządowym.

Trudno odnosić się do argumentów natury politycznej czy do interesów głównych graczy na rynku finansowym. Dla przyszłości rynku finansowego ważne jest, jakie skutki przyniosłoby wstrzymanie "w pół drogi" integracji nadzoru. Celem integracji jest ochrona zaufania do rynku finansowego i jego stabilności. Podejmując ewentualną decyzję o zmianie raz przyjętego kierunku integrowania nadzoru, trzeba byłoby się liczyć z kosztami utraty zaufania do polskiego rynku finansowego.

W lipcu 2006 r. ustawodawca przyjął ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym. W pierwszym rzędzie zintegrowane zostały KPWiG i KNUiFE, a od 1 stycznia 2008 r. do KNF ma dołączyć GINB. Połączenie uzasadniają synergie w zakresie skuteczności nadzoru nad rynkiem finansowym oraz światowe tendencje integrowania nadzorów.

Łączenie nadzorów na świecie wynika z coraz większego przenikania się działalności instytucji finansowych z różnych sektorów i coraz szerszej aktywności transgranicznej. Europejskie grupy finansowe obejmują 67 proc. polskiego rynku ubezpieczeń, 65 proc. rynku otwartych funduszy emerytalnych, 47 proc. rynku funduszy inwestycyjnych i 31 proc. bankowego. W krajach, które dołączyły do Unii Europejskiej w 2004 r., spółki zależne od banków ze "starej" Unii (UE-15) stanowią 56 proc. aktywów w sektorze finansowym. Jeśli nadzory są rozproszone, to mogą być stosowane różne standardy, co negatywnie wpływa na skuteczność nadzoru i ochronę klienta. Model zintegrowanego nadzoru przyjęło wiele dynamicznie się rozwijających państw z Europy.

Jednym z najważniejszych zadań nadzoru finansowego jest ochrona konsumentów. To KNF w lipcu 2007 r., w trosce o zaufanie rynku, uchwaliła standardy reklamy dla funduszy inwestycyjnych, których beneficjentami są właśnie nieprofesjonalni uczestnicy rynku. W tym samym czasie KNF zwróciła się do nadzoru bankowego o uchwalenie podobnych standardów w stosunku do reklam banków, jednak takie działania nie nastąpiły. Czy sytuacja taka miałaby miejsce, gdyby nadzór bankowy stanowił część KNF?

Reklama
Reklama

Nie bez znaczenia jest czynnik organizacyjny. Obawy NBP, że integracja spowoduje masowy exodus pracowników z GINB, nie znajdują potwierdzenia w faktach. Dane wskazują, że w nadzorze bankowym rotacja jest niezwykle niska. Pracownicy GINB przygotowują się do przejścia do KNF od lipca 2006 r. Z ich punktu widzenia najgorszym byłoby kolejne przedłużenie okresu przejściowego, czyli np. podwójnej podległości (pracodawcą dla GINB jest prezes NBP; w banku centralnym znajdują się obsługa prawna, kadry, IT, administracja).

Również inne argumenty banku centralnego, jak wdrażanie Nowej Umowy Kapitałowej czy bliżej niezdefiniowana "konieczność zwiększenia bezpieczeństwa i efektywności wykonywania czynności nadzorczych", która miałaby być realizowana wyłącznie przez NBP, nie wytrzymują krytyki. Łączenie instytucji zawsze zastaje je w trakcie różnego rodzaju procesów. Po to właśnie przewidziano roczne opóźnienie w przejęciu nadzoru bankowego przez KNF.Nie sposób nie wspomnieć o dodatkowych zapisach prezydenckiej nowelizacji, które wykraczają daleko poza przesunięcie w czasie integracji nadzoru bankowego. Projekt zmierza do obniżenia pozycji KNF poprzez wprowadzenie regulacji pozwalającej prezesowi NBP i ministrowi finansów na wyznaczanie dwóch z trzech zastępców przewodniczącego Komisji. Taka kuriozalna konstrukcja nie jest znana w systemie powoływania zastępców centralnych organów państwowych. Szef KNF odpowiada za cały nadzór, ale w sytuacji gdy nie ma wpływu na powoływanie 2/3 składu swoich zastępców, ta odpowiedzialność stałaby się iluzoryczna. Jaka jest zatem racjonalność takich zmian?

Dyr. zarządzający pionem

międzysektorowym w KNF

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama