Reklama

Bomi tworzy dużą, ogólnopolską grupę handlową

Giełdowa sieć delikatesów zamierza kupić dwie firmy: oprócz Rabatu Pomorze ma chrapkę na spółkę Rast. Zapłaci własnymi akcjami wartymi obecnie 0,5 mld zł

Publikacja: 13.12.2007 06:35

Podczas sierpniowego debiutu Bomi na GPW, zarząd zapowiadał, że spółka będzie konsolidować branżę. Słowa dotrzymał. Wczoraj spółka poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z firmą Rast. To sieć dwudziestu supermarketów, zlokalizowanych w Polsce Północno-Wschodniej. Bomi zamierza kupić 100 proc. Rastu. Jego właścicielom wyda własne akcje. Spółka zamierza wyemitować co najmniej 8,1 mln walorów.

Jeszcze kilka miesięcy temu Wojciech Kaczmarek, prezes Rastu, wskazywał, że zarządzana przez niego spółka rozważa debiut na GPW. - Teraz oczywiście te plany są już nieaktualne - mówi prezes Kaczmarek.

Kapitał zakładowy

może się podwoić

Rast to nie jedyna firma, o zamiarze przejęcia której Bomi poinformowało w tym tygodniu. W poniedziałek na rynek trafiła informacja, że giełdowa spółka zamierza kupić 80 proc. udziałów Rabatu Pomorze. To firma, do której należy "Sieć 34" oraz "eLDe". Obydwie skupiają sklepy detaliczne działające w systemie franczyzy. W ramach "Sieci 34" działa 1200 placówek, a "eLDe" skupia 250 sklepów. Finansowanie przejęcia Rabatu Pomorze będzie takie samo jak w przypadku zakupu Rastu. Dojdzie do emisji akcji Bomi dla właścicieli przejmowanej firmy.

Reklama
Reklama

W sumie na przejęcia Rabatu Pomorze i Rastu Bomi zamierza wyemitować co najmniej 18,9 mln walorów. To oznacza, że giełdowa firma podwoi kapitał zakładowy. Teraz dzieli się on na około 18 mln akcji. - Walne zgromadzenie akcjonariuszy, które będzie decydować o emisji akcji, odbędzie się prawdopodobnie w styczniu przyszłego roku - wyjaśnia Krzysztof Pietkun, wiceprezes Bomi. Dodaje, że cena emisyjna nowych walorów będzie bliska rynkowej. Przy wczorajszym kursie Bomi, pakiet akcji dla właścicieli Rabatu Pomorze i Rastu miałby wartość około 0,5 miliarda złotych.

Wzrośnie siła zakupowa

Rabat Pomorze działa również w branży dystrybucyjnej, w której Bomi nie jest obecne. - Jeżeli sfinalizujemy te dwie transakcje, powstanie grupa, której roczne obroty będą przekraczały miliard złotych. Znacząco wzrośnie nasza siła zakupowa, co pozwoli nam na negocjowanie korzystniejszych cen - wskazuje wiceprezes Pietkun.

W tym roku Rast ma wypracować około 15 mln zł czystego zarobku, przy przychodach wynoszących około 340 mln zł. Tegoroczny plan dla Rabatu Pomorze to 15 mln zł zysku netto i 620 mln zł obrotów. Prognozy dla Bomi to odpowiednio: 18,2 mln zł i 510 mln zł. To oznacza, że tegoroczne obroty pro forma grupy przekraczają 1,4 mld zł. - Chciałbym podkreślić, że zarówno Rast, jak i Rabat Pomorze to świetnie "poukładane" sieci, generujące bardzo dobre wyniki finansowe - wskazuje Krzysztof Pietkun.

Zarząd Bomi podkreśla, że jeśli transakcje dojdą do skutku, powstanie duża, ogólnopolska grupa handlowa. Bomi ma mocną pozycję na Pomorzu. Rast w Północno-Wschodniej Polsce, a Rabat Pomorze działa na terenie całego kraju (na południu poprzez spółki zależne).

Mają być efekty synergii

Reklama
Reklama

Zarząd Bomi wskazuje, że liczy na spore korzyści skali. - Mamy w planach połączenie poszczególnych działów w Bomi, Raście i Rabacie Pomorze. Prawdopodobnie dotyczyłoby to działu zakupów i rozwoju. To znacząco zredukuje koszty i wpłynie na poprawienie efektywności działania grupy - wskazuje K. Pietkun. Dodaje, że to nie koniec zakupów. - Prowadzimy dalsze rozmowy w sprawie przejęć podmiotów z branży - podkreśla.

komentarze

Kamil Kliszcz

analityk domu inwestycyjnego BRE Banku

Konsolidacja to ruch w dobrą stronę

Współpraca kapitałowa Bomi z Rabatem Pomorze nie jest dla mnie zaskoczeniem. Firmy miały tego samego akcjonariusza - DM IDMSA. Jeżeli chodzi o spółkę Rast, działa ona mniej więcej w tym samym sektorze co Bomi. Branża handlowa konsoliduje się teraz na potęgę i uważam, że tworzenie grupy przez Bomi to krok w dobrym kierunku. Podmioty, które Bomi chce przejąć, są rentowne. Nie znamy jednak struktury tych wyników. Kluczową kwestią będzie cena, jaką giełdowa firma zapłaci za Rabat Pomorze i Rast. Należy podkreślić, że skończyły się już czasy, gdzie można było tanio kupować handlowe firmy.

Reklama
Reklama

Jerzy Mazgaj

prezes spóŁki Alma Market

Mamy inny model biznesu

My nie zamierzamy przejmować hurtowni i sieci fraczyzowych. Jesteśmy siecią delikatesów, dla której liczą się przede wszystkie dobre lokalizacje. Nie zamierzamy wchodzić w hurt, skupiamy się na detalu. Stawiamy na nieco inny rodzaj biznesu niż nasz konkurent Bomi. Najważniejsza dla nas jest dobra oferta i produkty najwyższej jakości.

Skupiamy się raczej na rozwoju organicznym. Podpisujemy obecnie wiele umów najmu. Oczywiście Alma Market nie wyklucza też przejmowania podmiotów z branży. W grę wchodzą jednak raczej pojedyncze sklepy, które mają bardzo dobrą lokalizację.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama