Ostatnie dni przebiegają na światowych rynkach długu pod znakiem wyjątkowo dużej zmienności. Trudno się temu dziwić, skoro inwestorzy mają za sobą wydarzenia o bezpośrednim przełożeniu na ceny obligacji. Wtorkowa obniżka stóp procentowych w USA doprowadziła do silnego spadku rentowności amerykańskich papierów 10-letnich. Tymczasem wczoraj sytuacja była zupełnie odwrotna - rentowność powróciła do poziomu z poniedziałku (4,15 proc.), który stanowi kilkutygodniowe maksimum.

Jeszcze wyraźniej idzie w górę dochodowość niemieckich bundów. Wczoraj podskoczyła do 4,30 proc., co jest poziomem najwyższym od połowy października. Wyraźnie widać, że nastroje na światowym rynku długu ulegają ewolucji - czyżby rynek zaczynał oczekiwać, że kolejne obniżki stóp nie przyjdą tak szybko?

Podwyższona zmienność w niewielkim stopniu przełożyła się na nasz rodzimy rynek. Z punktu widzenia analizy technicznej ciekawa jest sytuacja 10-latek. Ich rentowność powróciła w pobliże ostatniego podwójnego szczytu. Część graczy może obstawiać wybicie w górę.

PARKIET