Awans z 29. na 1. pozycję w ciągu czterech sesji - to dokonanie, jakim może się poszczycić Karol Kyć z Zamościa. Wczoraj postanowił on zrealizować papierowe zyski z akcji KGHM i Polnordu, które pozwoliły mu na tak spektakularny awans. Być może to dobra decyzja, biorąc pod uwagę, że zbyt długie trzymanie walorów bywa ryzykowne. Przekonał się o tym Michał Kalinowski, który z portfelem pełnym akcji Biotonu osuwa się w dół rankingu. Daleka od prawdy byłaby jednak teza, że wczorajszy bohater dnia może spać spokojnie po spieniężeniu zysków. Od drugiego w rankingu Rafała Skrzypnika z Poznania dzieli go niecały procent.