Po "trzęsieniu ziemi", jakie ostatnie trzy sesje przyniosły na rynkach walutowych, wczoraj notowania wyraźnie się ustabilizowały, a nawet doszło do niewielkiej korekty ostatnich ruchów. Kurs EUR/USD zatrzymał się, po ostrym spadku, na poziomie ok. 1,440. Z punktu widzenia analizy technicznej fakt ten nie ma jednak jeszcze większego znaczenia. Obowiązuje trend spadkowy, który osłabił euro z rekordowego poziomu 1,4967. Tym samym dalsze umocnienie dolara w krótkim terminie jest wciąż dość prawdopodobne. Inaczej jest w dłuższej perspektywie. Względna słabość gospodarki w połączeniu z poluzowywaniem polityki pieniężnej to mieszanka niezbyt sprzyjająca dolarowi.

W ślad za eurodolarem porusza się kurs USD/PLN. Wczoraj złoty próbował odrobić straty z ostatnich dni, ale na razie efekty są mało imponujące. Wyraźnym wsparciem dla USD/PLN zdaje się być poziom 2,500. Podobnie jednak i w tym przypadku ostatnie osłabienie złotego należy traktować jedynie jako silną korektę długoterminowego trendu.

Parkiet