Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 19.12.2007 08:33

el mundo

18 grudnia 2007

Hiszpanie wreszcie bogatsi od Włochów

Już dwa kraje Europy Środkowej prześcignęły pod względem rozwoju gospodarczego najbiedniejszą w "starej" Unii Portugalię. Chodzi o Słowenię i Czechy, w których PKB na osobę (po uwzględnieniu różnic w sile nabywczej) wyniósł w 2006 r. odpowiednio 88 i 79 proc. średniej unijnej. Jednak największym echem dane przedstawione przez Eurostat odbiły się w Hiszpanii, która prześcignęła Włochy. To prestiżowy sukces. Wiadomo było, że różnica w poziomie PKB między tymi krajami zmniejsza się, ale jeszcze przed rokiem premier Zapatero szacował, że jego kraj przegoni Italię do roku 2010. Tym samym Włosi spadli na trzecie miejsce od końca wśród piętnastu "starych" członków Unii Europejskiej, sytuując się tuż powyżej średniego poziomu dla 27 krajów. Prócz Portugalii wyprzedzają tylko Grecję. Najbogatszy pozostaje Luksemburg, którego realny PKB na głowę wynosi 280 proc. średniej. Druga jest Irlandia z wynikiem 146 proc. Produkt krajowy Polski równa się 52 proc. średniej dla UE.

Curierul National

Reklama
Reklama

18 grudnia 2007

Działka w Bukareszcie w cenie wyspy

Drożejące nieruchomości w Bukareszcie sprawiają, że za równowartość działki w centrum rumuńskiej stolicy można kupić wyspę na Karaibach. Na przykład 300 mkw. w rejonie bulwaru Barbu Vacarescu (bukareszteńskie centrum) kosztuje 400 tys. euro. Nieco więcej, bo 442 tysiące

euro, trzeba zapłacić za wyspę u wybrzeży Belize w Ameryce Środkowej. Pomóc Rumunom w takich zakupach od niedawna może Coldwell Banker Affiliates, międzynarodowa firma pośrednicząca w transakcjach na rynku nieruchomości. Teraz oferuje pomoc w zakupie działek na wszystkich kontynentach. Violeta Cernica, menedżer projektu w rumuńskim oddziale Coldwell Banker Affiliates, zaznacza, że wyspę w południowych rejonach Pacyfiku można kupić za 340 tysięcy euro. Jednak część oferty agencji nieruchomości znacznie odbiega cenowo od średniej działki w rumuńskiej

stolicy. Niektóre nieruchomości położone na Bora Bora lub Fidżi kosztują nawet

27 milionów euro.

Reklama
Reklama

Financial Times

18 grudnia 2007

Chińczycy będą kupować w Londynie

Chińscy inwestorzy detaliczni wkrótce będą mogli kupować akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych w Londynie i Nowym Jorku za pośrednictwem lokalnych banków. Przewiduje to reforma chińskich przepisów, która ma być kolejnym krokiem ułatwiającym eksport chińskiego kapitału.

Program, na podstawie którego Chińczycy mogą teraz kupować akcje w Hongkongu, będzie rozszerzony na Londyn na podstawie umowy między instytucjami nadzoru finansowego obu krajów. Pekin negocjuje też zawarcie podobnego porozumienia w USA, co otworzyłoby dla chińskich inwestorów giełdę w Nowym Jorku.

Na początku wielkość kapitału dopuszczonego do inwestowania w Londynie ma być ograniczona do kilku miliardów dolarów, ale Chiny zobowiązały się podnosić tę barierę, jeśli okaże się, że program dobrze funkcjonuje. Pekinowi przyświecają dwa cele - zmniejszenie podaży pieniądza na lokalnym rynku i znalezienie długoterminowych pewnych zysków dla funduszy emerytalnych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama