Royal Philips Electronics organizuje największy buy-back akcji w swojej historii. Wyda na niego 5 miliardów euro.
Plan zakłada skup akcji w ciągu najbliższych dwóch lat. Firma chce wykorzystać pieniądze, które przyniosła jej sprzedaż jednostki mikroprocesorów. W sumie na przejęcia, dywidendę i buy-back holenderski koncern przeznaczy 20 mld euro w ciągu trzech lat. Dzięki przejęciom chce wzmocnić oddziały medyczny i oświetleniowy.
Akcje Philipsa na wieść o tych planach zdrożały o 3,3 proc. Od początku roku do wtorku zyskały jedynie 5 proc. Analitycy spekulują, że skupując część akcji z rynku (wtedy są szanse, że reszta podrożeje) Philips chce udobruchać akcjonariuszy, którzy zapowiadali rozliczenie firmy z wyników finansowych i wykorzystania kapitału.
Decyzję o znacznym zwiększeniu puli pieniędzy przeznaczonych na skup akcji w celu umorzenia (aktualnie realizowany program buy-backu miał wartość 1,63 mld euro) ułatwiły zmiany w prawie, które zaczną obowiązywać w Holandii z początkiem nowego roku. Dzięki nim, nie będzie trzeba odprowadzać podatku, gdy buy-back przekroczy określoną kwotę.