Dzisiaj odbędą się rozmowy Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych z przedstawicielami Pekao o ewentualnych rekompensatach dla klientów biura maklerskiego, przeniesionych z Banku BPH - wynika z informacji "Parkietu". Do SII wpłynęło kilkadziesiąt skarg od osób, które po fuzji Pekao i Banku BPH nie miały dostępu do swoich rachunków i nie mogły składać zleceń. - Pracownicy biura potwierdzają, że miały miejsce nieprawidłowości - powiedział Piotr Cieślak z SII. Stowarzyszenie zamierza domagać się, żeby Pekao przywróciło klientom historię ich rachunków maklerskich (po fuzji została ona usunięta), umożliwiło zmianę biura bez dodatkowych opłat (teraz kosztuje to 0,5 proc. wartości portfela) oraz obniżyło koszty prowadzenia rachunku.
Tymczasem na GPW zadebiutował wczoraj włoski UniCredit - akcjonariusz Pekao. To największa pod względem kapitalizacji (ok. 268 mld zł) spółka notowana na GPW. Obroty nie zachwyciły, przekroczyły 12 mln zł. Na otwarciu sesji kurs UCI wzrósł o 50 proc. w porównaniu z ceną odniesienia (20,25 zł). W ciągu dnia walory kosztowały nawet 30,8 zł. Na koniec sesji płacono za nie już tylko 20,1 zł.
Alessandro Profumo, prezes UniCredit, powiedział, że jego bank nie planuje odkupienia resztówki Pekao od Skarbu Państwa. Przedstawiciele MSP mówili ostatnio, że chcą sprzedać walory banku (4 proc.) właśnie Włochom. Ten pakiet wart jest około 2,4 mld zł, czyli mniej więcej tyle co planowane na 2008 r. wpływy z prywatyzacji.
Alessandro Profumo, szef UniCredit,
i Ludwik Sobolewski, prezes GPW, podczas debiutu