Energop Sochaczew, spółka zależna Energomontażu-Północ, podwyższył kapitał w drodze emisji nowych udziałów o wartości 17,5 mln zł. Wszystkie papiery objęła za gotówkę spółka matka.
Część z tych pieniędzy Energomontaż od razu "odzyskał". Sprzedał bowiem Energopowi za 13,5 mln zł dwie nieruchomości w Sochaczewie o łącznej powierzchni 6,5 ha. Aktywa te w bilansie giełdowej spółki były wyceniane poniżej ceny sprzedaży, co oznacza, że firma zaksięguje na transakcji kilka milionów zł zysku. Będzie on jednak widoczny jedynie w sprawozdaniu jednostkowym, a nie całej grupy.
- Podwyższenie kapitału Energopu to I etap programu inwestycyjnego w tej spółce. W ciągu trzech lat zainwestuje ona około 30 mln zł. Stworzymy w Sochaczewie jeden z najnowocześniejszych zakładów prefabrykacji konstrukcji rurociągowych w Europie - zapowiada Włodzimierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ.
W ubiegłym roku z oferty publicznej akcji giełdowa spółka pozyskała ponad 77 mln zł. Część wpływów miała zostać wykorzystana na przejęcia innych podmiotów. Prezes Dyrka przyznaje, że sytuacja na rynku utrudniała negocjacje, ze względu na duże rozbieżności między oczekiwaniami potencjalnych sprzedających a rzeczywistą wartością firm. - Po głębokiej analizie uznaliśmy, że bardziej opłaca się zwiększyć nasze własne moce produkcyjne - mówi W. Dyrka. Taki scenariusz prezes zapowiedział już w sierpniowym wywiadzie dla "Parkietu".
W wyniku inwestycji Energop będzie mógł wytworzyć m.in. około 10 tys. ton rurociągów rocznie (obecnie prefabrykuje 6 tys. ton). Sochaczewska spółka ma też zwiększyć asortyment wyrobów i wytwarzać rurociągi z innych, bardziej szlachetnych, gatunków stali. - Chcemy podwoić sprzedaż Energopu Sochaczew. Dzięki inwestycjom i rozszerzeniu oferty będziemy mogli uzyskiwać wyższe marże na wytwarzanych wyrobach. Szacujemy, że marża netto Energopu osiągnie poziom ponad 5 proc. - twierdzi W. Dyrka.