Reklama

KPPD: jeden do zera dla menedżerów

Kronospanowi nie udało się pozbawić głosów spółek menedżerskich KPPD. Wciąż kontrolują one prawie połowę tartacznej firmy

Publikacja: 28.12.2007 06:32

Cztery spółki utworzone przez menedżerów i pracowników Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego w Szczecinku zachowają władzę. Holdingowi Kronospan, kontrolującemu 21,7 proc. akcji KPPD, nie udało się sądownie pozbawić ich głosu.

Apelacja niepewna

- Pozew Kronospanu został oddalony - informuje Sławomir Przykucki, rzecznik koszalińskiego sądu. Nie jest jednak w stanie zrelacjonować ustnego uzasadnienia wyroku.

Czy Kronospan będzie się od niego odwoływać? - Podejmiemy decyzję po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem - ucina Tomasz Jańczak, członek zarządu holdingu. Kronospan ma siedem dni na złożenie w sądzie wniosku o otrzymanie uzasadnienia.

Marek Szumowicz, prezes Drembo - jednej ze spółek menedżerskich, nie chce zdradzać, czym sąd umotywował odrzucenie pozwu. - Dla nas najważniejsze jest, że pozew okazał się nieskuteczny. Oczywiście liczymy się z tym, że sprawa może wrócić w kolejnej instancji - komentuje Szumowicz.

Reklama
Reklama

Dlaczego Kronospan kwestionował prawo do wykonywania głosów z akcji, należących do spółek menedżerskich? Przypomnijmy, że w marcu, kiedy holding pojawił się w KPPD, była tylko jedna firma pracownicza, posiadająca ok. 50 proc. walorów tartaków. Nie mogła ona jednak głosować z akcji. Plany Kronospanu wymogły na menedżerach działania mające na celu "odblokować" pakiet. Część papierów została wniesiona aportem do spółki Tarko, inne kupili pracownicy, którzy później zawiązali dwie inne spółki (patrz wykres).

Powrót do normalności

Tymczasem samo KPPD rozczarowało inwestorów prognozami przyszłorocznych wyników finansowych. Tartaczne przedsiębiorstwo zakłada, że w przyszłym roku zarobi na czysto 7,6 mln zł, przy 260,3 mln zł obrotów. Według tegorocznej prognozy, firma powinna przy 247 mln zł przychodów osiągnąć 13,5 mln zł zysku netto.

Akcjonariusze, niezadowoleni z planów na 2008 r., liczą, że powtórzy się sytuacja z tego roku: KPPD kilka razy podnosiło prognozy, zaczynając od 223 mln zł obrotów i 4,4 mln zł czystego zarobku. Jednak prezes Longin Graczkowski zachowuje powściągliwość.

- 2007 był wyjątkowym rokiem. Nikt nie spodziewał się eksplozji popytu na wyroby z drewna w Europie i szaleńczego wzrostu cen. Teraz sytuacja wróciła po prostu do normalności - podkreśla Graczkowski. - Przy obecnych warunkach makroekonomicznych nie powinniśmy się spodziewać, że sytuacja ma szansę się powtórzyć. Przykładowo, załamanie się rynku budowlanego w USA spowodowało, że ten kraj nie importuje już takich ilości tarcicy budowlanej z Niemiec. W efekcie niemieccy producenci szukają zbytu w Europie, zalewając rynek - wyjaśnia prezes.

Graczkowski dodaje też, że w przyszłym roku ceny surowca wzrosną o około 12 proc., tymczasem koszty jego zakupu stanowią 40 proc. ogólnych kosztów KPPD. Głównym dostawcą jest monopolista na rynku: Lasy Państwowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama