Przewiduje on, że osoby dodatkowo odkładające na emeryturę w instytucjach kontrolowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, mogłyby odliczyć od podstawy opodatkowania do 12 tys. zł rocznie.
W zeszłym tygodniu prace nad ustawą miała zacząć Sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Ale porządek obrad w ostatniej chwili zmieniono. Jak ustalił „Parkiet”, projektu nie wpisano na kolejne posiedzenia. Decyzję o nowym terminie ma podjąć szef komisji Zbigniew Chlebowski. Klub PO, któremu szefuje Chlebowski, już w czerwcu chciał odrzucenia propozycji ulg już w pierwszym czytaniu. Głosami pozostałych klubów skierowano go jednak do dalszych prac w połączonych komisjach finansów publicznych oraz polityki społecznej.
– Mieliśmy rozpocząć prace nad projektem i przekazać do podkomisji, ale nie znalazł się on na posiedzeniu komisji. Nie poinformowano nas dlaczego – mówi Anita Błochowiak z Klubu Lewicy, wiceszefowa Komisji Finansów Publicznych.
W ustaleniu szybkiego terminu wznowienia prac nad ustawą dopingować Chlebowskiego mają inne kluby. Zwłaszcza że, jak poinformowali nas posłowie, od komitetu obywatelskiego, który ustawę zgłosił, dostali ostatnio broszury o ustawie.
– Spytam na najbliższym prezydium Komisji, kiedy ruszymy z pracami nad ustawą – obiecuje Błochowiak. Posłowie przyznają, że w podkomisji projekt może „ugrzęznąć” na miesiące lub lata. Jego przyjęciu sprzeciwia się resort finansów. Minister Jacek Rostowski uważa, że na nowe ulgi teraz nas nie stać.