Spółka zdecydowała się wypłacić 34 gr na każdy walor, co pociąga za sobą korektę kursu o blisko 5 proc. Łączna kwota dywidendy wynosi 9,84 mln zł, niemal 79 proc. zysku jednostkowego za 2008 r. Termin wypłaty to 30 września.
Władze spółki zapewniają, że mimo słabszego pierwszego półrocza 2009 r. (jednostkowy zysk netto wyniósł 4,3 mln zł wobec 8,4 mln zł rok wcześniej) akcjonariusze w dalszym ciągu mogą liczyć na dywidendę.– Pierwszy kwartał na rynku był rzeczywiście bardzo kiepski. Średnie dzienne obroty sięgały 1 mld zł. Zbiegło się to z dołkami giełdowych indeksów. Kolejne trzy miesiące były już znacznie lepsze, ale w porównaniu rocznym wciąż był to znaczny spadek. Za okres lipiec–sierpień obroty są już na poziomie 1,45 mld zł, co z pewnością przełoży się na lepszy wynik w trzecim kwartale – podkreśla Jacek Lewandowski, prezes i główny udziałowiec Ipopemy.
– W pierwszym półroczu zbudowaliśmy docelowy dział analityczny, który, jak liczymy, w kolejnych miesiącach powinien się przełożyć na nasz większy udział w obrotach na giełdzie – dodaje Lewandowski.
Jednym z powodów słabszych wyników był brak projektów IPO. – Zeszły rok był bardzo zły, wtedy pracowaliśmy głównie nad projektami związanymi z rynkiem kapitałowym. Załamanie na nim spowodowało, że nie uzyskaliśmy oczekiwanych przychodów. Teraz nasz portfel transakcji jest dużo bardziej bezpieczny. Znajdują się w nim, poza pozyskiwaniem kapitału, transakcje związane z fuzjami i przejęciami oraz restrukturyzacją firm – wyjaśnia szef brokera. W pierwszym półroczu Ipopema zamknęła pięć transakcji. – Jest też kilka pozycji, których efekty będziemy widzieli w trzecim kwartale. Ta działalność jest coraz bardziej zyskowna – podkreśla Lewandowski.
Po pierwszych sześciu miesiącach roku Ipopema osiągnęła jeszcze gorszy wynik na poziomie skonsolidowanym (jedynie 736 tys. zł wobec 8 mln zł w I półroczu 2008 r.).