Reklama

Odpisy na złe kredyty nie zmniejszą się

Trzeci kwartał nie będzie lepszy niż poprzedni, chociaż należności zagrożone rosły wolniej

Publikacja: 27.10.2009 07:06

Odpisy na złe kredyty nie zmniejszą się

Foto: GG Parkiet

W minionym kwartale przyrost wartości należności zagrożonych w krajowym sektorze bankowym była mniejsza niż w poprzednich trzech miesiącach. Z danych NBP wynika, że wartość złych kredytów wzrosła o 4,5 mld zł wobec niemal 6,3 mld zł w II kwartale.

Zdaniem Andrzeja Powierży, analityka DM Banku Handlowego, nie oznacza to, że banki mogły tworzyć mniejsze rezerwy. – Widać przesuwanie się kredytów zagrożonych w stronę należności straconych, gdzie wymagane rezerwy są największe – wskazuje Powierża. W II kwartale, w którym – jak wynika z danych KNF – saldo rezerw wyniosło 3,1 mld zł, zysk netto sektora bankowego wyniósł około 2,2 mld zł. Rok wcześniej był dwa razy wyższy.

Udział należności zagrożonych w krajowych bankach sięgnął w końcu września 7 proc. – wynika z danych banku centralnego. W samym III kwartale wskaźnik złych kredytów zwiększył się o 0,7 pkt proc. W przypadku należności dla przedsiębiorstw sięga już niemal 11 proc.

Wzrost udziału złych kredytów dotychczas był związany ze zjawiskiem nadmiernego zadłużenia. Drugim czynnikiem, który ma wpływ na wzrost udziału kredytów zagrożonych są konsekwencje spowolnienia gospodarczego, głównie – wzrost bezrobocia – wyjaśnia Krzysztof Broda, zastępca dyrektora pionu bankowego w KNF.

Zdaniem Artura Szeskiego, analityka agencji Fitch Ratings, dopóki nie zobaczymy spadku stopy bezrobocia, udział złych kredytów będzie rósł. Ekonomiści są zdania, że najwyższy poziom stopy bezrobocia będzie na przełomie 2010 i 2011 r. Wtedy może ono wzrosnąć do 14 proc. z niespełna 11 proc. obecnie.

Reklama
Reklama

Krzysztof Broda z KNF jest większym optymistą niż Szeski: – Oceniam, że w końcu I kwartału przyszłego roku powinno nastąpić zahamowanie wzrostu poziomu kredytów zagrożonych, jeśli nie dojdzie do wystąpienia dalszych negatywnych zmian w gospodarce.

Przedstawiciel nadzoru podkreśla, że wzrost należności zagrożonych to „nie jest sytuacja, która mogłaby zagrozić stabilności sektora bankowego”.

– Jednocześnie wymaga ona podjęcia ze strony banków działań korygujących. Banki mogą zdiagnozować swoje systemy zarządzania ryzykiem w odniesieniu do projektu Rekomendacji T, której celem jest wskazanie dobrych praktyk w tym zakresie – podkreśla Broda.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama