Reklama

Państwowe firmy zastąpią długi i zdrowie

Z Grzegorzem Pędrasem, prezesem Secus Asset Management, rozmawia Konrad Krasuski

Publikacja: 24.11.2010 01:39

Grzegorz Pędras

Grzegorz Pędras

Foto: GG Parkiet, Andrzej Cynka A.C. Andrzej Cynka

[b]Se­cus AM spe­cja­li­zo­wał się w han­dlu ak­cja­mi spół­ek Skar­bu Pań­stwa na ryn­ku po­za­gieł­do­wym. De­biu­ty Enei, PGE, PZU i Tau­ro­nu da­ły wam szan­sę wyjść z in­we­sty­cji już przez gieł­dę. Czy ku­po­wa­nie ak­cji pra­cow­ni­czych z per­spek­ty­wy cza­su by­ło opła­cal­ne? [/b]

Przez pięć ostat­nich lat ob­rót ak­cja­mi pra­cow­ni­czy­mi spół­ek Skar­bu Pań­stwa sta­no­wił klu­czo­wy i bar­dzo do­cho­do­wy seg­ment dzia­łal­no­ści Se­cus AM. Na tych trans­ak­cjach wy­pra­co­wa­li­śmy główną war­tość przy­cho­dów. Rok 2010 był dla nas wy­jąt­ko­wy – przy­niósł de­biut PZU i Tau­ro­nu, a od 18 paź­dzier­ni­ka br. moż­na rów­nież sprze­da­wać ak­cje pra­cow­ni­cze Pol­skiej Gru­py Ener­ge­tycz­nej. W kon­se­kwen­cji zbli­ża­my się do wyj­ścia z in­we­sty­cji w spół­ki par­te­ro­we PGE.

[b]Na ak­cjach któ­rej z de­biu­tu­jących spół­ek za­ro­bi­li­ście naj­wię­cej?[/b]

Gdy­by­śmy mie­li ana­li­zo­wać na­szą struk­tu­rę za­an­ga­żo­wa­nia, to pro­jekt PZU był naj­więk­szy pod każ­dym wzglę­dem.

[b]Po ja­kiej ce­nie sprze­da­li­ście ak­cje PZU? Ja­ka by­ła osta­tecz­nie sto­pa zwro­tu?[/b]

Reklama
Reklama

Ta in­we­sty­cja nie jest jesz­cze do koń­ca za­mknię­ta. Część trans­ak­cji by­ła re­ali­zo­wa­na przez dwa, trzy mie­sią­ce od de­biu­tu po ce­nie 340–390 zł za ak­cję. Uwzględ­nia­jąc dy­wi­den­dę pła­co­ną przed de­biu­tem, któ­ra da­ła nam po­nad 120 zł na ak­cję, to wszy­scy in­we­sto­rzy, któ­rzy wcho­dzi­li w ak­cje PZU, nie­za­leż­nie od mo­men­tu wyj­ścia, osią­ga­li do­dat­nie sto­py zwro­tu. W ten pro­jekt an­ga­żo­wa­li­śmy się w la­tach 2001–2002, jesz­cze przed po­wsta­niem do­mu ma­kler­skie­go Se­cus AM. Ma­my ta­kich klien­tów, któ­rzy trzy­ma­li ak­cje przez nie­mal dziesięć lat. Ku­po­wa­li je w prze­dzia­le 70–90 zł i osią­ga­li na nich 50-pro­cen­to­we sto­py zwro­tu w uję­ciu śred­nio­rocz­nym, czy­li bar­dzo kon­ku­ren­cyj­ne w sto­sun­ku do wy­ni­ków do­stęp­nych na ryn­ku fun­du­szy in­we­sty­cyj­nych.

[b]Z in­we­sty­cji w Tau­ron też jest pan za­do­wo­lo­ny?[/b]

Po­przed­ni­kiem Tau­ro­nu był Po­łu­dnio­wy Kon­cern Ener­ge­tycz­ny, spół­ka ze Ślą­ska, czy­li z na­sze­go re­gio­nu. Od 2004 r. za­rząd PKE mó­wił o pla­nach wej­ścia na GPW. Chcie­li­śmy wy­ko­rzy­stać na­szą obec­ność tu na miej­scu, wie­dzę o biz­ne­sie i zro­bić tzw. trans­ak­cję ży­cia. PKE jed­nak ni­gdy nie roz­piesz­czał wy­ni­ka­mi fi­nan­so­wy­mi, co po­wo­do­wa­ło na­szą ostroż­ność przy wy­ce­nach. Na­by­wa­li­śmy pa­kie­ty ak­cji pra­cow­ni­czych na bar­dzo wcze­snym eta­pie po 5–15 zł. W póź­niej­szych okre­sach wy­ka­za­li­śmy kon­ser­wa­tyw­ne po­dej­ście do za­ku­pu ko­lej­nych pa­kie­tów, dla­te­go udział tych ak­cji w port­fe­lach na­szych in­we­sto­rów jest nie­zna­czą­cy.

Ak­cje Tau­ro­nu by­ły przed­mio­tem du­że­go za­in­te­re­so­wa­nia w pierw­szych dwóch kwar­ta­łach 2010 r. Ak­cje za kil­ka­dzie­siąt mi­lio­nów zło­tych zmie­ni­ły wła­ści­cie­la na kil­ka mie­się­cy przed de­biu­tem w ce­nach, któ­re wy­ge­ne­ro­wa­ły na­byw­com stra­tę. Na­sza ak­tyw­ność, je­śli cho­dzi o za­ku­py w tym okre­sie, by­ła bardzo ogra­ni­czo­na. Na­to­miast wszyst­kich bar­dzo moc­no za­sko­czy­ła ni­ska ce­na sprze­da­ży ak­cji w ofer­cie pu­blicz­nej po tym, gdy by­li­śmy świad­ka­mi „pom­po­wa­nia ba­lo­nu” przed ofer­tą. W kon­se­kwen­cji trzy­ma­my więk­szość na­by­tych wcze­śniej ak­cji, ale nie jest to du­ży pa­kiet.

[b]Z PGE już wy­szli­ście po tym, gdy po­ja­wi­ła się ta­ka moż­li­wość?[/b]

Też nie. Co wię­cej, uru­cho­mi­li­śmy ko­lej­ną stra­te­gię port­fe­lo­wą dla klien­tów in­dy­wi­du­al­nych, któ­rzy chcą in­we­sto­wać w spół­ki ener­ge­tycz­ne no­to­wa­ne na war­szaw­skiej gieł­dzie. W tym port­fe­lu bra­ne są pod uwa­gę PGE, Tau­ron, Enea i CEZ, ale tak­że PGNiG oraz Bog­dan­ka. W na­szej oce­nie ak­cje spół­ek ener­ge­tycz­nych, szcze­gól­nie pol­skich, po­mi­mo wy­raź­ne­go wzro­stu w ostat­nich mie­sią­cach, w dal­szym cią­gu są nie­do­sza­co­wa­ne w sto­sun­ku do za­chod­nich kon­cer­nów ener­ge­tycz­nych.

Reklama
Reklama

Po­wo­dem jest przede wszyst­kim bar­dzo du­ża po­daż wa­lo­rów ze stro­ny Skar­bu Pań­stwa w związ­ku z am­bit­nym pla­nem przy­cho­dów z pry­wa­ty­za­cji. War­tość tej po­da­ży sza­cu­je­my na ok. 20 mld zł. Ale w na­szej oce­nie, przy wzro­ście dy­na­mi­ki PKB w przy­szłym ro­ku, ro­sną szan­se na wzrost cen ener­gii. To z ko­lei po­zy­tyw­nie wpły­nie na ren­tow­ność sek­to­ra. Uwa­ża­my, że ostat­nie zwyżki na gieł­dzie ak­cji spół­ek ener­ge­tycz­nych są do­pie­ro po­cząt­kiem po­pra­wy sen­ty­men­tu do sek­to­ra.

[b]Skar­ży­li­ście się, że przy PGE kon­wer­sja pa­pie­rów spół­ek wnu­czek i spół­ek có­rek na spół­kę mat­kę od­by­ła się przy nie­ko­rzyst­nym współ­czyn­ni­ku. Ile na tym stra­ci­li­ście?[/b]

Gdy­by prze­licz­nik był ta­ki, ja­kie­go spo­dzie­wa­li­śmy się pier­wot­nie, sto­py zwro­tu by­ły­by o 40–60 proc. wyż­sze.

[b]I co da­lej za­mier­za­cie z tym zro­bić? Zwra­ca­li­ście na to uwa­gę, m.in. na WZA PGE.[/b]

Ja­ko od­po­wie­dzial­ny za­rzą­dza­ją­cy re­ko­men­du­je­my in­we­sty­cje tam, gdzie mo­że­my chro­nić in­te­re­sy na­szych klien­tów. Ogra­ni­czę się do ko­men­ta­rza, że pa­ry­te­ty za­pro­po­no­wa­ne przez spół­kę są moc­no dys­ku­syj­ne, dla­te­go też dla do­bra na­szych klien­tów za­sta­na­wia­my się nad pod­ję­ciem dzia­łań, któ­re mo­gły­by podnieść ren­tow­ność tej in­westy­cji.

[b]Czy ma pan w port­fe­lu pa­kie­ty in­nych spół­ek do pry­wa­ty­za­cji?[/b]

Reklama
Reklama

Obok sek­to­ra ener­ge­tycz­ne­go, z któ­re­go po­wo­li bę­dzie­my wy­cho­dzić, ma­my po­czy­nio­ne in­we­sty­cje w ak­cje sek­to­ra ban­ko­we­go, m.in. Bank Go­spo­dar­ki Żyw­no­ścio­wej, któ­ry zgod­nie z za­po­wie­dzia­mi w przy­szłym ro­ku po­wi­nien tra­fić na gieł­dę. Obec­nie ry­nek ak­cji pra­cow­ni­czych już wy­ga­sa. Nad­cho­dzi na­to­miast do­bry mo­ment na in­ne pro­jek­ty, któ­re obec­nie roz­wi­ja­my.

[b]Ja­kie to bę­dą pro­jek­ty?[/b]

Kry­zys ro­ku 2008, gdy więk­szość in­stru­men­tów fi­nan­so­wych ge­ne­ro­wa­ła stra­ty, po­ka­zał, że na­le­ży po­szu­kać cie­ka­wych al­ter­na­tyw dla klien­tów.Spraw­dza­my moż­li­wość in­we­sto­wa­nia w wie­rzy­tel­no­ści ma­so­we. Na­wią­za­li­śmy kon­takt z re­no­mo­wa­ną kan­ce­la­rią praw­ną, ob­słu­gu­ją­cą du­ży fun­dusz in­we­sty­cyj­ny w tym ob­sza­rze. Nie wy­klu­cza­my uru­cho­mie­nia fun­du­szu za­mknię­te­go, umoż­li­wia­ją­ce­go in­we­sto­wa­nie w wie­rzy­tel­no­ści przez in­we­sto­rów in­dy­wi­du­al­nych. Pro­jekt jest in­te­re­su­ją­cy, po­nie­waż cha­rak­te­ry­zu­je się do­brą do­cho­do­wo­ścią. Sza­cu­je­my, że sto­py zwro­tu mo­gą się­gać 15–20 proc. w uję­ciu śred­nio­rocz­nym.

[b]To jed­nak co­raz mniej­sza ni­sza z co­raz więk­szą kon­ku­ren­cją.[/b]

Ale na­sy­ce­nie kre­dy­tem kon­sump­cyj­nym bę­dzie ro­sło. Pa­kie­tów na ryn­ku jest bar­dzo du­żo. W kon­tek­ście war­to­ści no­mi­nal­nej są to mi­liar­dy zło­tych wy­sta­wia­ne na ry­nek, co wy­ma­ga za­an­ga­żo­wa­nia przez ku­pu­ją­cych kil­ku­set mi­lio­nów zło­tych. My­śli­my głów­nie o wie­rzy­tel­no­ściach ban­ko­wych. Wy­gra­li­śmy już je­den prze­targ, an­ga­żu­je­my się w ko­lej­ne. Po­nad­to fi­na­li­zu­je­my też pra­ce nad stwo­rze­niem fun­du­szu in­we­sty­cyj­ne­go za­mknię­te­go, zwią­za­ne­go z sek­to­rem służ­by zdro­wia.

Reklama
Reklama

[b]Dla­cze­go aku­rat z nim?[/b]

Jest to szyb­ko ro­sną­cy ry­nek, któ­ry wraz ze zmia­na­mi sys­te­mo­wy­mi, ja­kie za­mie­rza wpro­wa­dzić pol­ski rząd, stwo­rzy no­we ko­rzyst­ne wa­run­ki roz­wo­ju przed pry­wat­ny­mi pod­mio­ta­mi świad­czą­cy­mi usłu­gi me­dycz­ne. Spół­ki, któ­re bę­dą chcia­ły się szyb­ko roz­wi­jać, sta­ną przed ko­niecz­no­ścią zdo­by­cia środ­ków fi­nan­so­wych, któ­re umoż­li­wiać bę­dą dal­szy szyb­ki roz­wój or­ga­nicz­ny, pro­ce­sy kon­so­li­da­cyj­ne lub fi­nan­so­wa­nie wy­ku­pów me­ne­dżer­skich. Uru­cho­mio­ny obec­nie przez nas fun­dusz za­mknię­ty ma za za­da­nie wpi­sać się w po­trze­by ryn­ku.

My­śli­my o naja­trak­cyj­niej­szych pro­jek­tach na nie­pu­blicz­nym ryn­ku usług me­dycz­nych. Na po­cząt­ku grud­nia br. chcie­li­by­śmy prze­pro­wa­dzić pierw­szy pri­va­te pla­ce­ment fun­du­szu. Jest wie­le biz­ne­sów pry­wat­nych, któ­re za­mie­rza­ją się roz­wi­jać po­przez two­rze­nie więk­szej sie­ci pla­có­wek, jed­nak po­trze­bu­ją na to fi­nan­so­wa­nia. Wła­ści­cie­le przy­chod­ni po­wo­li zda­ją so­bie spra­wę, że ry­nek się skon­so­li­du­je – tak jak w cią­gu kil­ku­na­stu lat skon­so­li­do­wał się ry­nek hur­tow­ni le­ków. I ci, któ­rzy to ro­zu­mie­ją, chcą uczest­ni­czyć w tych pro­ce­sach. Nie chcą, aby po­ciąg od­je­chał bez nich.

[b]Se­cus AM dzia­ła na ba­zie sie­ci in­we­sto­rów. Na ile osób mo­że­cie li­czyć?[/b]

Przez ostat­nie pięć lat z na­szych usług ko­rzy­sta­ło po­nad ty­siąc osób. Obec­nie pra­cu­je­my dla gru­py 500–600 klien­tów. Ostat­ni kry­zys i od­cię­cie od fi­nan­so­wa­nia ban­ko­we­go po­ka­za­ły, że wła­sna sieć in­we­stor­ska jest czymś uni­kal­nym. Dzię­ki niej mo­gli­śmy po­zy­skać na no­we pro­jek­ty znacz­ne środ­ki fi­nan­so­we li­czo­ne w mi­lio­nach zło­tych. Chce­my jed­nak po­sze­rzyć gru­pę klien­tów. Obec­nie do­cie­ra­my do struk­tur pri­va­te ban­king. Bu­du­je­my no­wy ka­nał dys­try­bu­cji, m. in. współ­pra­cu­jąc z No­ble Ban­kiem.

Reklama
Reklama

[b]Ja­ki w tym ro­ku mo­że być wy­nik Se­cus AM?[/b]

Ten rok za­mknie­my bar­dzo do­brym wy­ni­kiem. Na po­zio­mie do­mu ma­kler­skie­go ma­my du­żą dy­na­mi­kę przy­cho­dów i ren­tow­no­ści net­to. W naj­bliż­szych ty­go­dniach bę­dzie­my za­my­kać nie­któ­re pro­jek­ty i przy­stę­po­wać do re­ali­za­cji kil­ku no­wych, co po­zwo­li nam wy­pra­co­wać w czwar­tym kwar­ta­le bar­dzo do­bry wy­nik fi­nan­so­wy.

[b]Dzię­ku­ję za roz­mo­wę.[/b]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama