Liderem rynku detalicznego wciąż pozostaje Dom Inwestycyjny BRE Banku z 294,8 tys. rachunkami. Z najnowszych danych Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych wynika, że w całym 2011 r. broker zwiększył liczbę klientów o 11,3 tys. Gonią go jednak: Dom Maklerski Pekao (191,5 tys. rachunków, o 16 tys. więcej niż rok wcześniej), a zwłaszcza DM PKO BP (155,1 tys. kont, o 31,6 tys. więcej).
Bankowe biura zyskują
Do udanych może zaliczyć rok także Noble Securities, który zwiększył swoją klientelę aż o 80 proc. w porównaniu z grudniem 2010 r. i na koniec roku prowadził 24,7 tys. rachunków. Wyraźny trend wzrostowy widać także w przypadku Biura Maklerskiego Alior Banku (w 2011 r. przybyło mu 10,6 tys. klientów), jak i DM Banku Ochrony Środowiska (wzrost o 5,3 tys.).
W sumie w całym roku liczba inwestorów wzrosła o 20,2 tys. i wynosi niespełna 1,5 mln. To jednak niewielki przyrost w porównaniu z 2010 r., kiedy biura otworzyły per saldo aż 344 tys. rachunków. Statystyki za 2011 r. byłyby lepsze, gdyby nie grudzień, kiedy brokerzy zamykali nieaktywne konta. W sumie klientela została zmniejszona o 34,9 tys. osób.
Wielka weryfikacja w CDM
Najwięcej rachunków zamknął CDM Pekao – aż 27?tys.
– Po raz pierwszy od kilku lat przeprowadziliśmy kompleksową weryfikację, czy nieaktywne rachunki będą przez klientów dalej używane. Stąd tak wyraźna zmiana – mówi Roland Paszkiewicz, dyrektor działu analiz CDM Pekao. Broker kontaktował się z klientami telefonicznie, wysyłał także listy polecone. – Utrzymywanie nieaktywnych rachunków nie ma uzasadnienia ekonomicznego – argumentuje Paszkiewicz. Nie wszyscy klienci, którzy zaprzestali handlu na GPW, są skłonni płacić 60 zł rocznie za prowadzenie rachunku (stawka CDM). Do tego broker ponosi?zarówno koszty związane z opłatami na rzecz KDPW, systemu rekompensat, jak i koszty korespondencji z klientem. – Nie jest naszym celem podwyższanie statystyk za wszelką cenę. Ważniejszy dla nas jest fakt, że w 2010 r. mieliśmy jeden z najwyższych odsetków aktywnych inwestorów