Kurs akcji GPW spadł w ostatnich miesiącach. Jakby pan to wytłumaczył?
Kurs GPW w ostatnich tygodniach (grudnia - red.) jest odzwierciedleniem tego, jak inwestorzy postrzegają firmy finansowe działające na rynku kapitałowym. A GPW jest instytucją najbardziej od tego rynku uzależnioną, bo pokrywa jego wielką część swoim zakresem działalności – i odwrotnie. Tu między innymi widać, jak dużą wartością dla inwestorów mających akcje GPW jest nasze?dynamiczne wejście w sektor towarów giełdowych. Chodzi o obrót energią, a w przyszłości także nośnikami energii.
Wracając do kursu: widzę na kilku polach, że interpretowanie sytuacji na polskim rynku przez podmioty zagraniczne, głównie londyńskie, rożni się od postrzegania przez podmioty krajowe, lokalne. Dla inwestorów zagranicznych charakterystyczne jest podejście do inwestowania oparte na ogólnych przekonaniach co do rozwoju gospodarki i stanu jej poszczególnych sektorów, podczas gdy inwestorzy lokalni dokonują bardziej szczegółowej analizy, wnikającej w specyfikę przedsiębiorstwa, branży, nie zaniedbując czynników makroekonomicznych.
Zwyżce kursu przeciwdziała przekonanie, że rok 2012 będzie trudniejszy dla organizatora obrotu z powodu niższych wycen i niższych obrotów niż na przykład w pierwszej połowie 2011 r. Występuje też chyba syndrom bycia „zbyt dobrym", co nie zawsze jest korzystne.