Główni akcjonariusze w branży Konglomeraty

Od początku roku wśród największych akcjonariuszy branży konglomeraty nie zaszło zbyt wiele zmian. Uwagę zwraca jednak zacięta walka o kontrolę nad Animexem. Nową emisję akcji przeprowadził również Stalexport, w efekcie której głównym udziałowcem został Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Podwyższenie kapitału na początku br. zarejestrowały również Animex i Paged, ale sprzedaż nowych walorów firmy przeprowadziły jeszcze w 1997 r. Na razie skonwertowano 30% obligacji zamiennych, wyemitowanych przez Elektrim, co umocniło pozycję głównego akcjonariusza spółki, Bank Austria AG (dawniej Creditanstalt).Zmiany w składzie największych akcjonariuszy Animexu rozpoczęły się wraz z przeprowadzoną pod koniec 1997 r. emisją 10 mln akcji, które spółka sprzedała po 6,7 zł. Wtedy próg 5% głosów na WZA przekroczyły trzy podmioty: Kredyt Bank PBI (poprzez Bankowy Fundusz Inwestycyjny), Józef Gierowski (wraz z Greenhouse sp. z o.o.) i zarejestrowany w Warszawie Capital Management Corporation. Obecny kurs giełdowy walorów Animexu jest tylko nieznacznie wyższy od ceny emisyjnej, co chyba nie do końca satysfakcjonuje nowych inwestorów. Wyjątkiem może być Kredyt Bank PBI, który po objęciu akcji podpisał z Animexem umowę, na mocy której zajął się obsługą finansową spółek należących do holdingu.Walka o kontrolę nad firmą na dobre rozpoczęła się w październiku br. Najpierw o powiększeniu posiadanego pakietu poinformował Józef Gierowski, który w transakcjach pakietowych i na giełdzie dokupił kolejne 5% akcji. Łącznie od początku roku ten biznesmen wraz z podmiotem zależnym wydał na zakup walorów warszawskiej spółki ponad 40 mln zł.W połowie października za 17 mln zł 2 440 000 akcji dających prawo do 7,58% głosów na WZA od Międzynarodowej Korporacji Gwarancyjnej odkupił amerykański koncern Smithfield Foods. W odpowiedzi J. Gierowski, zapewne w porozumieniu z Kredyt Bankiem PBI i przy biernej postawie głównego udziałowca Animexu Animpolu SA (spółka założona przez kadrę menedżerską Animexu), doprowadził do zwolnienia zarządu spółki, który widział amerykański koncern w roli inwestora strategicznego. Decydujące odsłony walki o kontrolę nad Animexem są zapewne jeszcze przed nami, ale można już teraz stwierdzić, że jeśli Smithfield Foods rzeczywiście planuje przejęcie kontroli, to będzie to go bardzo drogo kosztować.Elektrim wyemitował w maju 1997 r. 294 000 obligacji zamiennych o łącznej wartości 550 mln zł. Jedną obligację można zamienić na 57,209 akcji, z czego wynika, że maksymalnie liczba akcji warszawskiego holdingu może zwiększyć się o 16,8 mln walorów (czyli o ok. 25%). Jak na razie inwestorzy zdecydowali się na zamianę obligacji odpowiadających 5 299 704 akcjom, co spowodowało, że z 12 do ponad 15% kapitału akcyjnego zwiększył swój udział w Elektrimie Bank Austria AG. Warto jeszcze odnotować sprzedaż na początku roku 4% akcji przez Chemię Polską sp. z o.o., co jednak nie spowodowało pojawienia się nowego inwestora wśród posiadaczy znacznych pakietów akcji.Głównym udziałowcem Stalexportu na początku roku został Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który za 4 mln akcji zapłacił 105,8 mln zł, czyli 26,45 zł za sztukę. W tym czasie walory Stalexportu notowane były na giełdzie tylko po 20 zł, ale - zdaniem prezesa spółki Ryszarda Harhali - były znacznie niedoszacowane. Dziś ich kurs jest niemal identyczny, jak na początku roku. Obejmując walory Stalexportu EBOR określił inwestycję jako średnioterminową (3-5 lat), może zatem jeszcze sporo poczekać na wzrost wartości rynkowej posiadanego pakietu.

TOMASZ JÓŹWIK