Głosowanie zgodne z oczekiwaniami
Posłowie odrzucili wniosek o wotum nieufności wobec ministra skarbu, Emila Wąsacza. Za odwołaniem ministra opowiedziało się 235 posłów, przeciw było - 202. Wniosek złożyli posłowie PSL, ale do krytyki E. Wąsacza przyłączyli się politycy SLD, KPN, ROP i Naszego Koła.Lista zarzutów postawionych ministrowi była długa: zbyt tania sprzedaż DT Centrum (106 mln zł za 70% akcji), błędna koncepcja prywatyzacji banków (zbyt wysoki udział kapitału zagranicznego - 46%), nieprawidłowości przy sprzedaży akcji NFI Progress (minister sprzedał całą emisję obligacji zamiennych bankowi Raifeisen, w którym wcześniej pracował), koleżeńsko-partyjny klucz w polityce personalnej (m.in. powołanie córki marszałek Senatu do rady nadzorczej Petrochemii Płock), czystki personalne, ingerencja - poza prawem - w bieżące funkcjonowanie telewizji publicznej, niewykonywanie ustawy o funduszach przemysłowych, brak listy przedsiębiorstw, których majątek ma wspierać reformę ubezpieczeń społecznych, opóźnienia w wykonywaniu ustawy o rekompensatach oraz zaniechanie procesów naprawczych w sektorze zbrojeniowym.Do zarzutów lewicy swoje trzy grosze dorzucili również posłowie skrajnej prawicy. Oni z kolei mieli pretensje o kontynuowanie polityki prywatyzacyjnej zapoczątkowanej przez liberałów (wyprzedaż majątku narodowego etc.) oraz o niepopieranie koncepcji Prokuratorii Generalnej, jako instytucji kontrolującej procesy prywatyzacyjne ex ante (przejrzystość procesów prywatyzacyjnych).Minister Emil Wąsacz nie zgodził się z przedstawionymi zarzutami, choć skądinąd wiadomo, że premier Jerzy Buzek na podstawie wyników prac specjalnej komisji zarządził powtórną wycenę DT Centrum. Tej prywatyzacji poświęcono podczas dyskusji sejmowej najwięcej czasu. Jeszcze raz padły wszystkie, znane już argumenty.Koledzy z AWS uznali, że zarzuty stawiane ministrowi Emilowi Wąsaczowi są bezzasadne, a nawet bzdurne. Nie chcieli więc z nimi prowadzić merytorycznej polemiki.Władysław Frasyniuk z Unii Wolności zwrócił uwagę, że próby odwoływania przez Sejm przeżyli prawie wszyscy poprzedni ministrowie odpowiedzialni za prywatyzację. Potwierdza to tylko fakt, że przekształcenia własnościowe są dalej polem minowym.Generalnie koledzy z koalicji deklarowali zazwyczaj tylko formalne poparcie ministrowi, co znalazło wyraz w wyniku głosowania. Z merytoryczną obroną własnej osoby wystąpił tylko Emil Wąsacz, najwięcej czasu poświęcając prywatyzacji DT Centrum. Premier Jerzy Buzek komentując wynik głosowania powiedział, że generalnie pozytywnie ocenia ministerstwo kierowane przez E. Wąsacza. Według obserwatorów, odrzucenie wotum nieufności wobec ministra skarbu pokazuje, że rząd jest stabilny. Już trzeci raz zdarzyło się, że weto wobec rządu Jerzego Buzka zostało odrzucone.
M.P.