PTE - deklaracja zasad konkurencji

Szefowie wszystkich towarzystw emerytalnych, które dotychczas otrzymały licencję zezwalającą na prowadzenie działalności, podpisali deklarację przestrzegania zasad uczciwej konkurencji. Sygnatariusze umowy zgodzili się m.in. nie stosować negatywnej reklamy. I tak zresztą zabrania tego prawo. Natomiast sam fakt złożenia 13 podpisów to jakby początek izby gospodarczej, którą PTE założą oficjalnie 1 kwietnia 1999 r.Deklarując uczciwą konkurencję, zarządy spółek zobowiązały się nie przeszkadzać sobie wzajemnie m.in. w prowadzeniu akwizycji. - Jeśli dojdzie do naszych uszu, że agent przekonywał klienta źle mówiąc o innym towarzystwie, wówczas będzie miał problem z pozostaniem na swoim stanowisku - powiedział prezes PTE BIG Banku Gdańskiego - Piotr Kowalczewski. Szefowie firm podkreślali, że podpisanie takiego zobowiązania wpłynie nie tylko na sposób reklamowania firmy czy sprzedaży produktów. - Jednym z celów, jaki chcemy osiągnąć przyjmując deklarację, jest zaprezentowanie nowego systemu emerytalnego - uważa Andrzej Jacaszek, prezes PTE Norwich Union. - Przestrzeganie uczciwych zasad konkurencji będzie miało wpływ na wielkość rynku. Negatywną kampanią bowiem można zniechęcić klientów do towarzystw emerytalnych - twierdzi prezes Pioneer PTE, Krzysztof Szajek. Prezes Zygmunt Kostkiewicz z Commercial Union PTE uważa, że dzięki uczciwej konkurencji uda się ograniczyć przypadki przechodzenia klientów z funduszu do funduszu.Oprócz powodów, które mają przynieść wymierne korzyści, sygnatariusze deklaracji zwracali także uwagę na symbolikę wydarzenia. - Jeszcze chyba nie zdarzyło się w Polsce, aby przedstawiciele wszystkich firm z tej samej dziedziny byli tak jednomyślni - podkreślił prezes Krzysztof Telega, szef PTE Skarbiec-Emerytura.Szef PKO/Handlowy Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego, Krzysztof Lutostański szczególnie podkreślał dobrowolność całego przedsięwzięcia, a prezes Ireneusz Łuszczewski z towarzystwa emerytalnego Winterthur powiedział, że: - Każde towarzystwo, które otrzyma licencję, jest przez nas mile widziane.Tyle o deklaracjach szefów. Gdzie zostanie poprowadzona granica uczciwości, okaże się za miesiąc, kiedy to wystartuje oficjalna kampania reklamowa. Trudno mi jednak uwierzyć w szczerość tych zapewnień, skoro jeszcze przed startem (połowa lutego), wbrew przepisom, niektóre firmy już się w pewien sposób reklamują.

ROBERT BOMBAŁA