Prezes Rhône-Poulenc uspokaja akcjonariuszy
Francuski potentat farmaceutyczny Rhône-Poulenc prezentuje przed zapowiadaną na połowę br. częściową fuzją z niemieckim Hoechstem doskonałą formę. - Udało nam się wypracować na koniec 1998 r. wynik, o jakim nawet nie marzyliśmy. 644 mln euro zysku netto w porównaniu z 760 mln euro straty rok wcześniej wiele mówi o naszej kondycji - stwierdził prezes koncernu Jean-René Fourtou.Oba koncerny przeprowadzą najpierw fuzję działów wytwarzających lekarstwa dla ludzi i zwierząt oraz środki chemiczne dla rolnictwa. Powstała w wyniku połączenia firma o nazwie Aventis z siedzibą w Strasburgu będzie największym na świecie producentem tej grupy farmaceutyków. Roczna wartość sprzedaży wyniesie ok. 17 mld euro, co oznacza wyprzedzenie przez Aventisa dotychczasowego lidera branży - amerykańskiej firmy Merck&Co.Hoechst i Rhône-Poulenc są największymi wytwórcami lekarstw w swych krajach, ale w skali globalnej zajmują odpowiednio dopiero 9. i 17. miejsce. Niemcy sprzedają rocznie produkty za 13,75 mld USD, a Francuzi - za 11 mld USD. Obie firmy zatrudniają w sumie 180 tys. pracowników i działają poza farmaceutykami w kilku branżach (w Aventisie będzie pracowało 95 tys. ludzi). Pełne połączenie obu koncernów jest oczekiwane w ciągu najbliższych 2-3 lat.Jean-René Fourtou jest optymistą, jeśli chodzi o następne lata. Jego zdaniem, koncern zakończył wreszcie kosztowną restrukturyzację (w 1997 r. firma wyłożyła na to 1,5 mld euro, co było główną przyczyną straty netto, a w 1998 r. - kolejnych 320 mln euro). - Obecnie, nawet bez uwzględnienia szacowanego na 1 mld euro w skali roku efektu synergii, koncern w ciągu najbliższych trzech lat jest w stanie zwiększać zysk na akcję średnio o ok. 15% rocznie - stwierdził prezes Rhône-Poulenc (EPS za 1998 r. wynosi 1,75 euro). Naciskany przez dziennikarzy nie odważył się jednak przedstawić szczegółowej prognozy wyników na br.Przy okazji uspokoił wszystkich akcjonariuszy, dementując prasowe pogłoski, jakoby szwajcarski potentat Novartis już planował przejęcie nowo powstałej firmy Aventis oraz że Kuwejt, który dysponuje 25-proc. pakietem akcji Hoechsta, nie chce zgodzić się, aby w nowej firmie zarówno Niemcy jak i Francuzi dysponowali równymi 50-proc. udziałami. - Podpisaliśmy umowę, w której wyraźnie stwierdzono, że obie strony mają równe udziały i nikt do tego nie zgłaszał zastrzeżeń - stwierdził Jean-René Fourtou.Paryska giełda pozytywnie zareagowała na informacje prezesa. Kurs akcji Rhône-Poulenc wzrósł o 5%, do 43,7 euro, natomiast notowania walorów spółki zależnej Rhodia (specjalizującej się w chemii przemysłowej) zyskały aż 9%, osiągając poziom 12,8 euro.
W.K.