NKT Cables przejął F&G

Największy akcjonariusz Śląskiej Fabryki Kabli, duński NKT Cables, przejął niemiecką firmę Felten& Guilleaume. Dzięki temu powstała czwarta pod względem wielkości obrotów grupa kablowa w Unii Europejskiej.Zarząd ŚFK poinformował, że największy akcjonariusz polskiej spółki wykupił 100% udziałów niemieckiego producenta. Nowa grupa kablowa, którą w całości kontroluje NKT Cables i do której weszła ŚFK, posiada zakłady w Danii, Niemczech, Polsce, Czechach, Austrii i Chinach. Zatrudnia łącznie ok. 4 tys. pracowników, a jej roczna sprzedaż wynosi ok. 2,3-2,5 mld zł.- Otwierają się przed nami większe możliwości na rynkach europejskich, ale przede wszystkim umocni się nasza pozycja na rynku polskim - powiedział Tadeusz Polok, prezes zarządu Śląskiej Fabryki Kabli. Jego zdaniem, ma to szczególne znaczenie w sytuacji konsolidacji polskiego przemysłu kablowego. - Naszej firmie trudno byłoby samodzielnie konkurować z grupami Elektrimu i KGHM-u. Jednak holding NKT Cables może to robić. Jego roczne obroty są dwa razy większe od osiąganych np. przez spółki kablowe Elektrimu - powiedział prezes Polok.NKT Cables, po objęciu w ub.r. nowej emisji akcji ŚFK, dysponuje ponad 75% jej kapitału i głosów. Giełdowa spółka znajduje się w gronie kilku największych fabryk z branży. Ma ok. 7-proc. udział w krajowym rynku kabli i przewodów. W ub.r. przy 142,2 mln zł przychodów ze sprzedaży poniosła blisko 1,7 mln zł straty. Z inicjatywy NKT Cables i jego współfinansowaniu ŚFK buduje nowoczesną fabrykę na terenie katowickiej SSE.

D.W.