Kontrakty terminowe na WGT

8-10 zł za otwarcie kontraktu terminowego na dolary wynosi opłata w biurach maklerskich obsługujących Warszawską Giełdę Towarową. Zdecydowanie niższe niż na GPW są także depozyty zabezpieczające. Łatwiej jest również otworzyć rachunek inwestycyjny.Obrót kontraktami terminowymi na dolary, marki oraz pszenicę rozpoczął się na WGT 20 stycznia br. Największą popularnością cieszą się futures na dolary. Na rynku tym zawiera się dziennie po kilkadziesiąt transakcji. Inwestorów jest na razie niewielu (w sumie kilkanaście osób), a grają oni za pośrednictwem trzech biur - Arrtrans, Krakbrokers i Warszawskie Biuro Brokerskie. W przyszłości do tego grona ma dołączyć również firma Efekt, która już może obsługiwać zlecenia, lecz na razie nie uruchomiła działalności.- Aby założyć rachunek, inwestor musi się z nami skontaktować osobiście lub telefonicznie i poprosić o wniosek. Po jego wypełnieniu, klasyfikujemy klienta do jednej z trzech grup ryzyka. W zależności od zaszeregowania, przyporządkowane są różne wielkości depozytów zabezpieczających - powiedział PARKIETOWI Jacek Szymaniak, dyrektor przedsiębiorstwa maklerskiego Arrtrans. Na podobnych zasadach otwiera się rachunki w pozostałych biurach. - Nie klasyfikujemy inwestorów do poszczególnych grup, jednak od nowych klientów pobieramy na początku maksymalne depozyty, by później, w miarę zdobywania zaufania do inwestora, je obniżać - wyjaśnił Hubert Walentynowicz, makler Krakbrokers.Warunki inwestowania, w porównaniu z tymi występującymi w biurach obsługujących GPW, są bardzo konkurencyjne. Wstępny depozyt zabezpieczający dla klientów (na kontrakty dolarowe) wynosi od 2,3% (tyle przekazywane jest do Izby Rozliczeniowej) do 4%, podczas gdy na GPW jest to 4,9%. Kilkakrotnie mniej płaci się za zawarcie kontraktów - w granicach 8-10 zł, niezależni maklerzy zaś, czyli osoby przejmujące zlecenia od inwestorów i handlujące nimi dalej, płacą jedynie 3 zł. Na GPW jest to około 35-45 zł, z czego 8 zł biura muszą odprowadzić do GPW (5 zł) i KDPW (3 zł). - Nie wymagamy od inwestorów minimalnej wielkości portfela, pobieramy natomiast miesięczną opłatę za prowadzenie rachunku w wysokości 10 zł - stwierdził Andrzej Słyszko, makler WBB. Arrtrans i Krakbrokers postępują podobnie.Zlecenia w biurach obsługujących WGT przyjmowane są telefonicznie lub faksem przez cały czas trwania sesji. Tą samą drogą klienci otrzymują potwierdzenie złożonych dyspozycji. Inwestorzy mogą kontaktować się z brokerami także osobiście. Arrtrans oraz WBB mają swoje siedziby w stolicy, a Krakbrokers dodatkowo także w Krakowie.Przedsiębiorstwa maklerskie obsługujące WGT nie podlegają regulacjom KPWiG. Zatem aby zapewnić bezpieczeństwo obrotu, sytuacja finansowa brokerów jest na bieżąco kontrolowana przez Izbę Rozliczeniową. Pieniądze odprowadzane do Izby rosną wraz z liczbą inwestorów danego biura. W przypadku gdy kondycja finansowa pośrednika pogarsza się, jest on wzywany do uzupełnienia wkładu. - Gromadzone przez Izbę środki stanowią zabezpieczenie dla inwestorów na wypadek bankructwa jednego z biur - zapewnili nas przedstawiciele brokerów.

Adam Mielczarek