Wszyscy polują na tę samą zwierzynę...
Francuskie towarzystwo ubezpieczeniowe Axa po wygraniu przetargu na kupno za 5,3 mld USD brytyjskiej firmy Guardian Royal Exchange przygotowuje się do następnych akwizycji. Od pewnego czasu pisze się w polskich gazetach o udziale Axy w prywatyzacji PZU. W tym tygodniu prezes Claude Bébéar spodziewany jest w Warszawie.Axa jest jednak przekonana, że szanse na największe interesy, choć i najbardziej ryzykowne, są teraz w Japonii. - Japońskie spółki z branży ubezpieczeń życiowych przeżywają poważne kłopoty - powiedział prezes francuskiej firmy gazecie "Financial Times". - Jedne już ogłosiły bankructwo, inne są tego bliskie. Przychodzą do nas i do innych europejskich towarzystw i apelują o pomoc. Są gotowe odsprzedać nam większościowe udziały. Dla nas jest problemem jedynie sprawdzenie jak wielkie są ich kłopoty finansowe. Równie ważną kwestią, zdaniem prezesa Axy, jest też możliwość skompletowania dobrego zarządu w przejmowanej firmie. - Japończycy są bardzo nacjonalistyczni i muszą mieć japońskie kierownictwo. Może być trochę obcokrajowców, ale nie za dużo. Tymczasem jakość tamtejszej kadry nie jest wysoka. Są to na ogół ludzie starzy, hołdujący tradycyjnym metodom. Trzeba więc znaleźć menedżerów w młodszym pokoleniu Japończyków.Axa rozważa też dalsze zakupy firm w kontynentalnej Europie, w tym również we Francji, gdzie kontroluje 20% rynku ubezpieczeń ogólnych i 11% rynku ubezpieczeń na życie. Ale prezes Bébéar podkreśla globalne ambicje swojej firmy. - W południowej Ameryce podpisaliśmy właśnie umowę z dużym bankiem z Chile, który będzie sprzedawał nasze produkty i jesteśmy w trakcie rozmów z innymi firmami w Brazylii. One też mają teraz kłopoty i może to być dla nas okazja.Claude Bébéar, którego "Financial Times" określa jako wytrawnego łowcę wielkich okazji, nie przewiduje złagodzenia fali konsolidacji, która ogarnęła świat ubezpieczeń, ani też tendencji do powiększania silniejszych grup poprzez wchłanianie słabszych konkurentów. - Za każdym razem, gdy rozważamy możliwość zainwestowania, spotykamy te same firmy - AIG, Allianz, Generali, Aegon. Na świecie jest około 15 takich grup i wszyscy polujemy na tę samą zwierzynę - powiedział Bébéar.
J.B.