Publiczna oferta Beate Uhse
W najbliższym czasie uwaga uczestników niemieckiego rynku kapitałowego zwrócona będzie na firmę o nazwie Beate Uhse AG. Jest to działająca już od 50 lat instytucja świadczącą różnego rodzaju usługi erotyczne (m.in. sieć sex-shopów, pisma erotyczne, usługi telefoniczne oraz w ostatnim czasie również erotyczne strony internetowe), która 27 maja zamierza przeprowadzić publiczną emisję akcji. Jej wartość obecnie szacuje się na 169 mln DEM (92,3 mln USD). "The Wall Street Journal" podkreśla, że oferta powinna spotkać się z dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Firma, posiadająca miliony klientów na całym świecie, której nazwę zna prawie tyle osób, ile nazwisko niemieckiego kanclerza Gerharda Schrödera, nie będzie raczej miała problemów z uplasowaniem na rynku 8,4 mln akcji.Za powodzeniem całej operacji przemawia wiele czynników. W środę ustalono widełki cenowe dla walorów Beate Uhse AG, które wynoszą 6-7,20 euro (6,41-7,69 USD). Tymczasem na nieformalnym rynku tymi akcjami obraca się już po 9,50-10 euro. Wprawdzie spółka zamierza sprzedać 8,4 mln akcji, jednak w przypadku, gdyby liczba chętnych przerosła oczekiwania, wówczas w odwodzie ma jeszcze dodatkowe 400 tys. walorów. Wiarygodność IPO firmuje także Commerzbank, który przewodzi konsorcjum banków koordynujących tę operację.Nie można też nie docenić czynników wizualnych, które zachęcały potencjalnych inwestorów do zapisywania się na akcje Beate Uhse w trakcie road show (zebrano zapisy na około 100 tys. akcji). Prezentacje odbywały się z udziałem skąpo ubranych pracownic firmy, które kusiły potencjalnych akcjonariuszy hasłem - "Share our sexy business" (przyłącz się do naszego seksbiznesu).Pomijając jednak aspekty estetyczne, które niewątpliwie kojarzą się ze spółką oraz różnego rodzaju bonusy, na które mogą liczyć akcjonariusze, będący zarazem jej klientami, za powodzeniem oferty przemawiają przede wszystkim czynniki ekonomiczne. W ubiegłym roku dochody firmy sięgnęły 170 mln DEM, w roku bieżącym - według prognoz zarządu - powinny one wzrosnąć o 40% do 235 mln DEM, a w 2001 r. przekroczą zapewne 300 mln DEM. Zysk netto w 1998 r. wyniósł 4 mln DEM, lecz już w tym roku powinien zwiększyć się do 14 mln DEM. Dobre wyniki spółka ma zawdzięczać przede wszystkim działalności w branży multimedialnej.
Ł.K.