Inwestorzy sceptyczni wobec Rosji

Inwestorzy, którzy masowo opuszczali Rosję w sierpniu ub.r., po załamaniu na tamtejszym rynku finansowym, mogą powrócić w takiej skali do tego kraju najwcześniej za dwa lata - twierdzą ekonomiści pytani przez agencję Reutera. Aby jednak do tego doszło, Rosja musi spełnić wiele warunków - m.in. odzyskać zaufanie MFW oraz stabilność we władzach politycznych. Wśród ankietowanych specjalistów pięciu stwierdziło, że kapitał do Rosji napłynie prawdopodobnie za dwa lata, natomiast - zdaniem trzech z nich - może to potrwać nawet pięć lat.- Inwestorzy pojawią się w Moskwie najwcześniej po wyborach prezydenckich w przyszłym roku. Obawiają się oni bowiem bardziej sytuacji politycznej niż gospodarczej, która powoli się poprawia - twierdzi Goohoon Kwon, główny ekonomista w londyńskim ABN Amro. - Lepsze są perspektywy wzrostu, zwiększają się wpływy do budżetu z podatków, rosnące ceny ropy na świecie sprzyjają poprawie bilansu handlowego - podkreśla Jerome Boothe, szef działu analiz w Ashmore Investment Management. Według niego, w tym roku Rosja może liczyć na wzrost PKB o około 1%. Większość ankietowanych nie wykazuje jednak takiego optymizmu. Średnio prognozują oni spadek PKB o 3% w 1999 r., ale jego wzrost o 0,5% w 2000 r.Nieco gorsze prognozy przedstawia Charles Blitzer, z Donaldson Lufkin & Jenrette. - Prawda jest taka, że brakuje nawet wewnętrznego consensusu w Rosji, w jakim kierunku mają iść przemiany gospodarcze. Bardzo słabe są bowiem tamtejsze instytucje rządowe - powiedział C. Blitzer. Rosja musi wprowadzić wymagane przez MFW reformy podatkowe, zrestrukturyzować bankowość oraz rozpocząć proces prywatyzacji. Nie może się także powtórzyć sytuacja z początku br., kiedy inwestorzy, którzy kupili rosyjskie obligacje - tzw. GKO, mieli problemy z odzyskaniem ulokowanych kapitałów. Ważny będzie także stosunek Rosji do spłaty zadłużenia zarówno tego odziedziczonego po ZSRR, jak i należności wobec MFW oraz innych zachodnich instytucji kredytowych (w środę rząd rosyjski poprosił o odroczenie o 6 miesięcy spłat zadłużenia wobec Klubu Londyńskiego). - Jeśli Moskwa otrzyma kolejne 4,5 mld USD od MFW, wówczas inwestorzy mogą zainteresować się tamtejszym rynkiem - uważa A. Booth.Większość pytanych ekonomistów uważa, że mianowanie na stanowisko szefa rządu Siergieja Stiepaszyna nie będzie miało wpływu na gospodarkę, ponieważ będzie on prawdopodobnie kontynuował politykę swojego poprzednika - Jewgienija Primakowa. Dobrej opinii nowemu gabinetowi z pewnością nie poprawi zamieszanie wokół obsady stanowiska ministra finansów. O tę posadę ubiegał się nowy wicepremier ds. finansów Michaił Zadornow (wcześniejszy minister finansów), jednak Borys Jelcyn mianował na to stanowisko dotychczasowego zastępcę Zadornowa - Michaiła Kasjanowa, który jest głównym negocjatorem Rosji w sprawie zadłużenia. Ten zaś odmówił przyjęcia nominacji i wyjechał do Wielkiej Brytanii na kolejną rundę negocjacji z Klubem Londyńskim. Rząd wczoraj nie zatwierdził projektu dwóch dokumentów dotyczących programu gospodarczego na 1999 r.

Ł.K.